NA ANTENIE: BALAGANIARA/BOVSKA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Spis treści - 14.09.2025

Publikacja: 14.09.2025 g.15:14  Aktualizacja: 13.01.2026 g.17:25
W Muzeum Kultur Świata w Poznaniu kończy się renowacja mającej blisko 1000 lat rzeźby Buddy. Celem kilkuletniego projektu było przywrócenie cennemu obiektowi walorów estetycznych, ale też ustalenie, w jakich okolicznościach zabytek trafił do Poznania.

A perłą w kolekcji jest właśnie Budda. Zobaczymy go jesienią po otwarciu, po kilkuletnim remoncie Muzeum Kultur Świata. Od piątku 12 września funkcjonuje również nowa wystawa w Muzeum Narodowym - „Motyw wnętrz w sztuce polskiej od XIX do XXI wieku”.

Zapis rozmowy: 

Jacek Butlewski: Jak Budda do nas trafił?

Krzysztof Kalitko (Muzeum Narodowe w Poznaniu): To jest bardzo ciekawa historia. Został zakupiony - to już ostatecznie wiemy od niedawna - w antykwariacie w Kobe w 1905 roku, właściwie w kwietniu, mamy na to nawet rachunek, odnalazł się. To bardzo modny antykwarjat Harishin przy Motomachi 3. To jest taka wspaniała handlowa ulica, którą każdy podróżny musiał odwiedzić, musiał zajrzeć do różnych ważnych miejsc. Antykwariat odwiedzali między innymi Charlie Chaplin, który przyjechał z wizytą do Japonii. Więc został tam zakupiony. Natomiast historia jest nieco dłuższa, ponieważ w 1905 roku Kaiser Friedrich Museum - wtedy jeszcze Muzeum Poznańskie - otrzymało dużą dotację na zakup dzieł sztuki japońskiej w Japonii właśnie, od sponsora, mecenasa Hermana Petela z Berlina. On zresztą wspierał także i bibliotekę uniwersytecką, wtedy jeszcze bibliotekę imienia Wilhelma. To pozwoliło wydatkować te pieniądze bezpośrednio w Japonii, a fizycznie, że tak powiem, zakupu dokonał znany kolekcjoner, badacz, profesor Adolf Fischer. To bardzo ciekawa, malownicza postać, ostatecznie twórca swojego własnego muzeum sztuki Azji Wschodniej w Kolonii. A zatem jego misją było zakupienie obiektów do Muzeum Poznańskiego, swojego własnego Muzeum i Muzeum Etnograficznego w Berlinie, a więc jesteśmy jakby jednym z trzech ważnych ośrodków, w których znalazły się obiekty wybierane przez samego profesora Adolfa Fischera. To jest bardzo ciekawe, bo ta historia była raczej nieznana. W publikacjach i różnego rodzaju opracowaniach nasze muzeum jako miejsce, w którym te obiekty z kolekcji Fischera się znajdują, jest zwykle pomijane, więc to jest dodatkowa jakby wartość tego badania fokusowego związanego z Buddą, że możemy wskazać na dość sporą kolekcję, która do nas trafiła w 1905 roku.

JB: Dlaczego wtedy w tamtych czasach było zainteresowanie wschodem dalekim?

KK: To jest bardzo interesujące, a jednocześnie złożone pytanie, ponieważ jak być może państwo wiedzą od lat 60, 70, XIX wieku, Zachód, Francja, Wielka Brytania przeżywają tak zwane szaleństwo mikado, Japonizm, zainteresowanie zarówno na poziomie kulturowym jak i artystycznym tym krajem, świeżo otwartym dla handlu, no i po prostu odwiedzania. Do tego czasu Japonia była krajem zamkniętym, nie wpuszczała obcokrajowców. Tymczasem od lat 50-tych pojawiają się pierwsze kontakty, a w latach 60-tych wybucha prawdziwe szaleństwo. Kraje niemieckojęzyczne, czyli Zjednoczone Niemcy i Austria, wchodzą w to szaleństwo nieci później. Wtedy, kiedy w zasadzie we Francji i w Wielkiej Brytanii trochę już osłabiło się to zainteresowanie. Niemcy zaczynają być zaciekawieni, przeżywają podobne uniesienia, ale także - jak to Niemcy - wchodzą z całym aparatem badawczym. Kilkadziesiąt lat później można tworzyć instytuty badawcze, badacze znają język. W związku z czym to jest już bardzo pogłębione podejście do kultury i sztuki Azji Wschodniej. Uważają, że należy przygotować i stworzyć takie muzea, w zależności od potrzeb albo muzea etnograficzne, wskazujące na złożoność i interesujący charakter obcych kultur, kultury Azji Wschodniej, Japonii w szczególności. I to co wydaje się unikatowe - stworzenie Muzeum Sztuki Azji Wschodniej. Tego typu obiekty w przeszłości nie były traktowane jako dzieła sztuki, te ostatnie dotyczyły raczej kultury europejską, gdzie wykształca się taka koncepcja dzieła sztuki. Tymczasem nowe podejście mówi nam, że istnieje jakiś uniwersalizm, jakieś podejście globalne i i potrzeba tworzenia dzieł, dostrzegają takie obiekty w Azji Wschodniej i postanawiają tworzyć tego typu muzea. Adolf Fischer, który sprowadza nam te obiekty do Poznania, właśnie takie muzeum tworzy w Kolonii. No a część tej kolekcji oczywiście jest u nas.