NA ANTENIE: BALAGANIARA/BOVSKA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Spis treści - 21.09.2025

Publikacja: 21.09.2025 g.15:19  Aktualizacja: 13.01.2026 g.17:24
Prace Józefa Mehoffera, Anny Bilińskiej, Józefa Pankiewicza i wielu innych znakomitych polskich artystów można oglądać w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Wystawa "Ukryte znaczenia. Motyw wnętrz w sztuce polskiej" będzie dostępna do 18 stycznia. Z jedną z kuratorek Agnieszką Skalską i dyrektorem Tomaszem Łęckim rozmawiał Jacek Butlewski.

Zapis rozmowy: 

JB: Znakomici artyści przez 200 lat, bo taki okres pokazujecie na wystawie, pokazywali nam, jak rozumieją wnętrze, jakich mistrzów tu zobaczymy.

AS: To 200 lat, a więc w każdym z etapów historii sztuki, który przedstawiamy państwu na wystawie, udało nam się pokazać dzieła najwybitniejszych artystów. W okresie Młodej Polski pokazujemy obrazy Edmunda Ruszczyca, Konrada Krzyżanowskiego, Józefa Mechofera, Wojciecha Weisa. To były właściwie najważniejsze twórcze indywidualności tego czasu. Osobną przestrzeń zajmuje czas bidermajeru i realizmu i tutaj mamy takie nazwiska jak Władysław Czachurski, Maurycy Gotlib, Bronisława Rychter-Janowska, Aleksander Kotsis. No i mamy następnie okres Dwudziestolecia Międzywojennego, a właściwie jest to czas XX nowoczesności.
Dlatego czynię to rozróżnienie, ponieważ te biografie artystyczne, które wiążą się stylistycznie z XX z okresem XX Międzywojennego wykraczają poza ten czas. Mamy więc zespół prac Józefa Czapskiego i klasyków formizmu czyli Zbigniewa Pronaszkę, Tytusa Czerskiego, Tymona Niesiołowskiego. No i następnie przechodzimy do holu starego gmachu, gdzie prezentujemy współczesną sztukę i tutaj właściwie jest to mozaika indywidualności: od artystów, którzy wierni byli abstrakcji, takich jak Jacek Sienicki do najmłodszego artysty w tym naszym zbiorze to jest Cyryla Polaczka. Pokazujemy jego pracę z 2024 roku. Ale w tym dużym zbiorze reprezentantów współczesności znajdują się prace Łukasza Korolkiewicza, Jarosława Modzelewskiego, Wilhelma Sasnala i związanych z Poznaniem artystów takich jak Józef Walczak, Wojciech Korytowski. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że tak bardzo różnorodna stylistycznie przestrzeń oferuje różne spojrzenia na motyw wnętrza.
JB: Będziemy zwiedzać tę wystawę z takim tym kluczem, żeby właśnie wnętrzom się przede wszystkim przypatrywać, chociaż należy też zwrócić uwagę na te detale, chociażby te postaci, a za nimi tutaj widzę taki jeden z obrazów, na którym tyle się dzieje.
AS: Właściwie wnętrze znajduje się na drugim planie przedstawień i ten pierwszy plan, na który zwykle widzowie, my zwracamy uwagę, to jest nie tyle pomijana przez nas rzeczywistość, ale rozpatrujemy wnętrze jako w pewien sposób uzupełnienie tego, co dzieje się na pierwszym planie, jako pewien rodzaj przedłużenia autoportretu czy portretu osób pokazanych na płótnach. Te wnętrza staramy się, żeby znalazły się w głównym nurcie naszego zainteresowania, co jest perspektywą dość nieoczywistą może w historii sztuki. Stylistyczne przemiany tych wnętrz mieszkalnych na ogół, ponieważ nasza wystawa raczej pomija prezentację pracowni artystów w tym wyborze -
te przemiany stylistyczne wnętrz też są takim doświadczeniem, które oferuje nasza wystawa.

JB: Skąd pomysł na potraktowanie wnętrz jako takiego głównego bohatera wystawy?
AS: Ten motyw wnętrz to jest taka nieoczywista kategoria, taki motyw, który często jest pomijany, a wydaje się istotny taki temat, który wiąże się z myśleniem o metaforach, metaforach, które budują wnętrze w metaforycznym znaczeniu poszczególnych elementów wnętrz, takimi motywami są, czy submotywami jest jest motyw okna, czy otwartych drzwi, albo właśnie martwa natura, czy motyw lustra. One w historii sztuki mają swoje znaczenie, jakby nabierały tego znaczenia w miarę upływu czasu i wydaje się, że ich wydobywanie na pierwszy plan refleksji i takich pierwszy plan spojrzenia widzów może być interesujące i taka zmiana czy eksperyment, któremu mogą poddać się widzowie, może być interesującym doświadczeniem.

JB: Skąd są prace?

AS: Wystawa potrwa do 18 stycznia 2026 roku. Tu na marginesie dodam, że towarzyszy jej bardzo bogaty program edukacyjny. Prace pochodzą z naszej kolekcji Muzeum Narodowego w Poznaniu, ale także z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie. Bardzo szczodrze koledzy podzielili się nawet obrazami, które znajdowały się w stałej ekspozycji z muzeów w Toruniu, Olsztynie w Opolu. Bardzo dużo partnerów tego projektu mogłabym tutaj wymienić. Pochodzą także z prywatnych kolekcji, galerii prywatnych, więc jest to bogaty wybór.

TŁ: Wspólnym motywem obrazu są po prostu wnętrza, wnętrza salonów, mieszkań, ale przecież to nie jest fotografia, to jest cała głębia symboliki. Na pełnej przestrzeni wystaw czasowych, czyli od praktycznie punktu recepcyjnego przez patio, mniejsze dalsze pomieszczenia, aż po hol główny, a więc dokładnie na takiej samej przestrzeni, jak było prezentowane malarstwo Józefa Chełmońskiego. Wystawa, która - jestem przekonany - oprócz swojej głębi interpretacyjnej, którą zresztą można śledzić czytając eseje w katalogu, jest wystawą wprowadzającą w dobry, uspokojony, daleki od zgiełku współczesności nastrój. Jestem przekonany, że nasza publiczność, nasi goście będą się tutaj dobrze, przyjemnie czuli.