W Muzeum Archidiecezjalnym w Poznaniu, które słynie ze znakomitych zbiorów sztuki sakralnej, można zobaczyć wystawę ikon pisanych przez studentów Uniwersytetu Artystycznego Trzeciego Wieku z Poznania. Wystawa trwa do końca sierpnia. Studenci Uniwersytetu Artystycznego metrykalnie, trochę starsi, okazują się uczniami pojętnymi, szybko się uczącymi. Wiek, jak się okazuje, w materii artystycznej nie ma znaczenia. Okazuje się wręcz kapitałem, który pomaga w tworzeniu rzeczy wartościowych, szlachetnych, głębokich. Żyjemy w kulcie młodości, który o tyle jest idiotyczny, że psychologicznie skraca nam życie. Jeśli do trzydziestki nie osiągniesz sukcesu, jesteś właściwie skończony. Takie w świecie obowiązują kryteria. Ale co taki trzydziestolatek wie o świecie i życiu? A ta wiedza jest właśnie kluczowa, „artystyczna”. Ten kult młodości to projekcja kulturowa, która wszak nie musi być powszechnie obowiązującą. Wchodząc do Muzeum Archidiecezjalnego, natychmiast odczujemy, że w tym miejscu ona nie obowiązuje. Czas biegnie wolniej, ma charakter sakralny.
A wystawa ikon świetnie wpisuje się w aurę, jaka w nim panuje. Stanowi wręcz jego uzupełnienie, gdyż większość obrazów ze stałych zbiorów malarstwa tego Muzeum, to klasyczne barokowe i renesansowe religijne malarstwo zachodniego kręgu kulturowego, gdy tymczasem ikona to tradycja wschodnia sztuki religijnej. Wystawa prezentuje ikony studentów powstałe w 2016 i 2017 roku. Studenci uczą się ikonopisania pod kierunkiem Aleksandry Michalskiej – absolwentki indywidualnej specjalizacji z malarstwa i ikonopisania na Akademii Sztuk Pięknych w Sofii. Artyści obecni na wystawie to: Anna Bilska, Armel Coudrain, Bożena Czekalska, Barbara Włodarczyk, Danuta Bober, Danuta Rynkowska, Dorota Burchardt, Dorota Szczepaniak, Dorota Turek, Elżbieta Łuczak, Izabela Kopalak, Janina Coudrain, Krystyna Górska-Łukasik, Małgorzata Appelt, Wiesława Stasiak.
Prace wykonane są techniką tempery jajecznej na desce, przeważnie w kanonie bizantyjskim. Ale są prace dla których punktem odniesienia są ikony napisane przez Jerzego Nowosielskiego. Autorzy nie podpisują swoich prac. Dlaczego? Jeżeli malujemy rzeczy święte, blask Boga, to wobec ogromu tego, co niosą wyższe moce, indywidualizm nie ma znaczenia. Podobnie rzecz się miała w średniowieczu, kiedy artyści nie podpisywali swoich prac. Zastanawiałem się nad fenomenem i różnorodnością prac prezentowanych, mimo wąskiego zakresu stylistycznego i tematycznego, który ogranicza wszelką dowolność. Otóż ikonopisanie pozwala spełnić się człowiekowi mającemu skłonność do duchowej refleksji i kompetencję utalentowanego artysty. A ponadto, jak zauważył Goethe, po ograniczeniach poznaje się mistrza i to reguła daje artyście wolność, przeciwieństwie do dowolności, która raczej artyście nie służy. Ramy wielkiej tradycji uczyniły z poznańskich pisarzy ikon spełnionych artystów. Dlatego warto tę wystawę zobaczyć.
Autor: Maciej Mazurek
Wystawa Ikon, Muzeum Archidiecezjalne, 15 lipca - 30 sierpnia 2017