NA ANTENIE: Wielkopolskie popołudnie
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

Polityczne szachy, czyli "Duda zdrajca, wyprowadza Polskę z Unii"

Publikacja: 10.02.2020 g.12:19  Aktualizacja: 10.02.2020 g.12:28 Piotr Tomczyk
Na polityczno-medialnych salonach rośnie zainteresowanie szachami. Już w pierwszym noworocznym wydaniu Gazeta Wyborcza przywitała swoich czytelników tekstem Wojciecha Czuchnowskiego na temat nadzwyczajnych uzdolnień analitycznych sędziego Tomasza Łączewskiego.
szachy - Fotolia
Fot. (Fotolia)

Tekst ubarwiony został zdjęciem, na którym pan sędzia zasiada przy szachownicy, trzyma w ręce jedną z szachowych figur i z niewątpliwą przenikliwością patrzy w dal... Czytelnicy nie mieliby powodów do tego, aby nie wierzyć w szachowy geniusz słynnego obrońcy demokracji, gdyby nie kilka drobnych błędów w ustawieniu figur. Pozując do zdjęcia, sędzia-arcymistrz pomylił hetmana z królem, na miejscu skoczka ustawił gońca, a zamiast gońca umieścił skoczka... Wśród internautów szybko pojawiły się podejrzenia, że ktoś musiał się włamać na szachownicę sędziego, podobnie jak niegdyś do jego komputera, jednak wytłumaczenie pomyłek może być znacznie prostsze. Tomasz Łączewski w szachy najprawdopodobniej nie gra, ale uznał, że z szachownicą jest mu do twarzy.

Znaczenie królewskiej gry doceniane jest także w polityce lokalnej.

- Po bokserskich treningach i rękawicach zapraszam do gry w szachy. Tutaj też wygrywa się głową - stwierdził kilka tygodni temu prezydent Poznania i niedoszły kandydat na prezydenta RP, Jacek Jaśkowiak. W ten sposób pan prezydent zachęcał do wzięcia udziału w licytacji na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Z niezłym zresztą skutkiem. Licytacja zakończyła się przed kilkoma dniami, a zwycięzca - za partyjkę szachów z Jackiem Jaśkowiakiem - zapłacić ma 7200 zł. Włodarz naszego miasta już wielokrotnie chwalił się, że szachy obok boksu są jego ulubioną dyscypliną sportową, zwracał uwagę na podobieństwa między nimi i porównywał obie zachwalane formy rywalizacji do polityki.

O tym jak bardzo sportowa rywalizacja może łączyć się z polityką przekonali się także użytkownicy popularnego polskiego serwisu gier online - kurnik.pl. "Blokujemy konta za wyzywanie" - informował jeszcze do niedawna portal, a ostrzeżenie to było widoczne - jeszcze przed rozpoczęciem gry - dla wszystkich użytkowników. Jednak, po oficjalnym rozpoczęciu prezydenckiej kampanii, ostrzeżenie znikło. W jego miejscu pojawiał się komunikat: "DUDA ZDRAJCA, WYPROWADZA POLSKĘ Z UNII".

Zarządzający serwisem gier zamiast troski o kulturę użytkowników woleli zademonstrować swój polityczny fanatyzm. Ta - chyba nie tylko biznesowa - kalkulacja może zaskakiwać tym bardziej, że art. 135 kodeksu karnego głosi:

§ 1. Kto dopuszcza się czynnej napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Zdumiewający brak przedprocesowej ostrożności w tej „rozgrywce” może mieć całkiem logiczne uzasadnienie. Analizując niektóre orzeczenia polskich sądów, łatwo można dojść do wniosku, że dla wielu sędziów treść przepisów (zasady gry) nie ma większego znaczenia. Grają swoje nie zważając na reguły. Dlatego „polityczne szachy” coraz częściej zamieniają się nie tylko w boks, ale i w "mordobicie".

https://radiopoznan.fm/n/PUgssQ
KOMENTARZE 1
Piotr Pazucha
Pozhoga 10.02.2020 godz. 12:43
Pomijając już na ile ten tekst o A. Dudzie jest (nie) do rzeczy - on jest wręcz nielogiczny: jeżeli prezydent chciałby wyprowadzić Polskę z UE, to przecież byłby patriotą. A zdrajcą byłby wtedy, gdyby wisiał u cudzej klamki w Parlamencie Europejskim domagając się sankcji na swój kraj, jak michnikowszczyzna. Toć dziecko takie rzeczy rozumie...

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 12:00 13:00 14:00 15:00 16:00

POLECANE W TEJ KATEGORII

@TWITTER