Kiedy znalazłem się na tej wystawie, przypomniałem sobie znane hasło: „cudze chwalicie swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie”. Ta wystawa to skromna ekspozycja twórczości Józefa Kaliszana artysty, który w II połowie XX wieku wraz wieloma innymi wybitnymi poznańskimi plastykami tworzył poznańskie środowisko awangardowe.
Słowo awangarda pochodzi z francuskiego i oznacza wysunięty oddział bojowy. Sztuka II połowy XX wieku zdominowana jest przez awangardę. Józef Kaliszan żył w latach 1927-2007. Wystawa w Muzeum Historii Miasta Poznania wydobywa z niepamięci wszechstronny dorobek tego artysty, rzeźbiarza, malarza, rysownika, grafika, scenografa. Kiedy mowa o polskiej awangardzie, to zwykle natychmiast skojarzenia są krakowskie, gdy tymczasem to, co reprezentuje sztuka Kaliszana, nie odbiega poziomem od najwyższych osiągnięć powojennej polskiej awangardy.
Sam pomysł prezentacji dorobku poznańskich artystów jest godny pochwały, bo uświadamia, jak silne były w Poznaniu sztuki plastyczne i jak bezzasadnie są szeroko lansowane opinie i stereotypy, sięgające jeszcze dwudziestolecia międzywojennego, że Poznań to kulturalna pustynia. Kuratorem wystawy jest debiutująca w tej roli Aleksandra Sobocińska, historyk sztuki, od lat rzeczniczka prasowa Muzeum Narodowego. Na wystawie możemy zobaczyć prace Kaliszana charakterystyczne dla kolejnych etapów jego twórczości. Najciekawsze są rysunki wskazujące na wielką subtelność artysty, która wyraża się delikatną kreską.
Na wystawie można śledzić metamorfozę jaką przechodzi rysunek Józefa Kaliszana od realistycznego do kubizującego. Jest w tych rysunkach trochę surrealistyczna aura. Awangarda była sposobem wyzwolenia się z ograniczeń, jaki niósł realizm. W Józefie Kaliszanie była silna potrzeba wypowiedzi artystycznej wychodząca poza akademicką rzeźbę i rysunek, po przyswojeniu sobie przez niego akademickiego warsztatu. Sztuka Kaliszana mówi też o tym, że na eksperyment pozwolić sobie może tylko artysta, który ma duże umiejętności formalne. Tragicznym jest, gdy eksperymentować zaczynają ci, którzy nic nie potrafią. A nie jest zjawisko dzisiaj w szczególności rzadkie.
W twórczości awangardowej fascynujący jest moment przełamania starej konwencji artystycznej. To jest widoczne wyraźnie w sztuce Kaliszana, dlatego zachowuje ona do dzisiaj świeżość. Kaliszan w swoich dążeniach do manifestacji nowej formy nie był w Poznaniu odosobniony. Wraz innymi artystami – Andrzejem Matuszewskim, Bartłomiejem Kurką, Ireną Pisarską, Rajmundem Dybczyńskim i Wacławem Twarowskim – utworzył ugrupowanie artystyczne, któremu nadano nazwę Grupa R 55. Jedyny delikatny zgrzycik, to opis grupy na plakacie informacyjnym, co potem zostało powielone przez „Głos Wielkopolski", że Grupa R 55 przełamała po roku 1956 dominację realizmu socjalistycznego w sztuce. Otóż jest o prawda w małym zakresie. Dominację realizmu socjalistycznego w Polsce przełamał Nikita Chruszczow.
Józef Kaliszan: „Ślady niepamięci”, Muzeum Historii Miasta Poznania, 6.10-31.12. 20017