NA ANTENIE: WALKING ON THE MOON/THE POLICE

O zwycięstwie w Bitwie Warszawskiej zdecydował… ślub siostry oficera

Publikacja: 14.08.2019 g.21:07  Aktualizacja: 12.08.2019 g.21:11 Adam Sołtysiak
W sierpniu 1920 roku nie tylko wywalczyliśmy własną niepodległość, ale uratowaliśmy Europę przed komunizmem.
Polish-soviet war 1920 Aftermath of Battle of Warsaw - Wikipedia (domena publiczna) - Wikipedia (domena publiczna)
Fot. Wikipedia (domena publiczna) (Wikipedia (domena publiczna))

Z historykiem wojskowości Mikołajem Klorkiem rozmawiał Adam Sołtysiak.

Kontrofensywa znad Wieprza to była świetnie przygotowana operacja wojskowa, czy zwyczajne szczęście?

To była dobrze przygotowana operacja. Pomysł Józefa Piłsudskiego i realizacja szefa sztabu generała Tadeusza Rozwadowskiego. Przyjęcia uderzenia pod Radzyminem z ogromnymi stratami pozwoliło nam oderwać się od przeciwnika i ruszyć na Armię Czerwoną od południa. Bolszewicy nie podejrzewali, że wyczerpani Polacy będą w stanie wykonać jakikolwiek manewr. Mięliśmy też dużo szczęścia. Tym szczęściem był ślub siostry kolegi pewnego oficera i dodatkowa para butów.

Zacznijmy od ślubu. Na scenie pojawia się porucznik Jan Kowalewski.

W 1919 roku Kowalewski trafia na zastępstwo do działu sortowania depesz w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. Kolega wybiera się na ślub siostry. Trzeba go zastąpić. Praca żmudna i nudna. Przez całą noc Kowalewski przyjmuje radiodepesze, segreguje je i wysyła do odpowiednich działów, aby rano oficerowie sztabowi mogli się z nimi zapoznać. Do porucznika trafia też korespondencja bolszewicka.

Okazuje się, że Jan Kowalewski ma duży talent do łamania szyfrów.

Z nudów przegląda nierozszyfrowane depesze. Szybko znajduje podstawowe prawidłowości niezbędne do złamania szyfru, a kiedy nastaje świt, pierwsza depesza jest już odczytana. To już krok czytania w tajnych bolszewickich depeszach jak w otwartej książce.

Dzięki temu polskie dowództwo w czasie Bitwy Warszawskiej znało słabe punkty przeciwnika. A o co chodzi z drugą parą butów?

Wojska Wielkopolskie były jedyną formacją w Wojsku Polskim, która posiadała drugą parę butów. To znaczyło o zamożności Wielkopolan. Druga para butów przydała się w czasie odwrotu w sierpniu 1920 roku. Te jednostki, które wycofały się pod Dęblin, były w dobrym stanie. Po uzupełnieniach ruszyły do natarcia, do kontrofensywy znad Wieprza. Pokonaliśmy Armię Czerwoną w drodze po niepodległość.

Adam Sołtysiak Adam Sołtysiak
https://radiopoznan.fm/n/oYi14n
KOMENTARZE 2
Daniel Nowicki
Daniel Nowicki 15.08.2019 godz. 07:01
Wielkiej Polski Katolickiej moc to my!
Daniel Nowicki
Daniel Nowicki 15.08.2019 godz. 06:59
Wielkiej Polski moc to my!

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 10:00 12:00 13:00 15:00 16:00

POLECANE W TEJ KATEGORII

@TWITTER