W Łodzi okazało się, że na 3337 osób podejrzenie zakażenia potwierdzono u 456, czyli u 14 procent. Były to badania serologiczne, czyli potwierdzające poziom przeciwciał.
"Te testy nie są dokładne" - przekonuje zastępca prezydenta Poznania Jędrzej Solarski.
Jeżeli pokazuje, że dany pacjent po tych testach jest uodporniony, to nie znaczy, że on nie może zachorować. Bazujemy na wiedzy i doświadczeniu lekarskim. Na ten moment najlepsze testy, to testy genetyczne, które pokazują czy ktoś jest zarażony czy nie.
Władze Poznania oraz innych dużych miast oczekują, że to rząd przeprowadzi testy genetyczne wszystkim pracownikom żłobków, przedszkoli i szkół.
Rolą samorządu nie jest prowadzenie polityki zdrowotnej, to rola Ministerstwa Zdrowia, żeby ta polityka była spójna i tożsama na terenie całego państwa
- dodaje Jędrzej Solarski.
Poznań planuje otworzyć swoje żłobki i przedszkola w najbliższy poniedziałek.