Holenderskie samorządy tłumaczą to negatywnym wpływem produkcji mięsa na środowisko.
Często przyjmowano to z niedowierzaniem czy z uśmiechem, traktowano to jako żart. A widzimy, że to jest wcielane w życie i to takimi bocznymi drzwiami, bo zaczyna się to nie od prawa krajowego, ale widać, że przez lokalne samorządy, taka moda, która powstała na Zachodzie, jest odwróceniem wszystkiego do góry nogami, bo dojdziemy do tego, że będziemy jakieś słodkie napoje typu Coca Cola czy coś innego reklamować jako zdrowe, a mięso produkowane u nas zdrowo, zgodnie z dobrą praktyką rolniczą, nie będzie mogło być reklamowane
- mówi Bartosik.
Wiceminister rolnictwa spodziewa się sprowadzenia podobnego trendu do Polski. Według niego, temat może podzielić powstającą koalicję rządzącą, a konkretnie Lewicę i Polskie Stronnictwo Ludowe.
Poniżej cała rozmowa:
Roman Wawrzyniak: Dziś kolejny dzień pierwszego posiedzenia Sejmu. Pan jest zaskoczony dotychczasowymi decyzjami w sprawie obsadzania sejmowych komisji i Trybunału Stanu?
Ryszard Bartosik: W pewnym stopniu tak. Spodziewałem się, że jednak uda się te parytety sejmowe, które przez wiele lat były zachowane, uda się utrzymać, według których należałoby się nam około 12, a mamy mieć 5 przewodniczących komisji. Bardzo źle to wygląda. Ta komisja, która tworzy się w Sejmie, próbuje sobie wszystko zawłaszczyć. Zobaczymy jak to pójdzie dalej.
Jakie jest rozumienie demokracji, prawa i obyczaju parlamentarnego przez tą koalicję?
Panie redaktorze. Słowa piękne i wzniosłe na temat demokracji to jedno, a rzeczywistość sobie. Ja chcę tylko powiedzieć, że przewodniczenie komisji w Sejmie, gdzie przedstawiciel opozycji ma to przewodnictwo, nie powoduje jakiegoś utrudnienia pracy tej komisji, bo z reguły zawsze tak jest w takiej komisji, że większość sejmowa i tak ma swoją większość w komisji sejmowej. To tylko jest zachowanie dobrych obyczajów parlamentarnych, ale także i przepisów sejmowych, gdzie wedle parytetu rozdzielamy te przewodnictwa komisji, a tutaj niestety chce się zawłaszczyć wszystko, nie wiem, to jest forma odwetu moim zdaniem, i tak to nazywamy od dawna. Źle to wróży.
Na wniosek PSL była przegłosowana przez parlamentarną większość przerwa w obradach, trwała raptem minutę, później zostało wznowione posiedzenie Sejmu. Pan wie o co w tym chodziło? Czy tak będzie teraz pracował polski Sejm? To wyglądało jak taki cyrk, a nie Sejm.
Tak to wygląda. Państwo w ramach tworzącej się większości w Sejmie bardzo się motają, wniosek PSL był, z drugiej strony pozostała część koalicji chyba tego nie popierała, koniec końców przerwa została ogłoszona i marszałek Hołownia postanowił wyjść jakoś z tego i wyszedł tak, że minutę trwała przerwa, o którą prosił PSL i w tej przerwie minister infrastruktury miał udzielić odpowiedzi, oczywiście to było niemożliwe. Całkowite zamieszanie, brak profesjonalizmu, jak tak to będzie wyglądać, to źle to wróży.
Zostawmy te cyrkowe zagrywki i porozmawiajmy o sprawach poważnych. Dlaczego Sejm nie chciał zająć się dzisiaj tą kluczową jak się wydaje dla naszej przyszłości uchwałą w sprawie głosowań zmierzających do odebrania Polsce prawa weta przez Unię Europejską, kompetencji w różnych obszarach, czyli w sprawie przyszłości polskiej suwerenności?
Odpowiedź już padła podczas dyskusji na ten temat, bowiem klub Prawa i Sprawiedliwości złożył wniosek, aby tę uchwałę rozpatrywać na posiedzeniu plenarnym Sejmu, ze względu na czas, bo jutro o 12 Parlament Europejski w tym zakresie będzie podejmował decyzję, ale był wniosek przeciwny do naszego wniosku i argumentacja jest taka, że to jest nasze otwarcie na Europę. My jako klub Prawa i Sprawiedliwości jako ta siła patriotyczna-narodowa, uważamy, że jest dokładnie odwrotnie, że jest to kierunek zmierzający do tego, aby ograniczyć naszą suwerenność i to jak to się mówi bez jednego wystrzału, ale za pomocą błędnych i złych decyzji. Wydaje się, że tworząca się większość w parlamencie naszym idzie w tym kierunku, aby, tak jak to było już za rządów PO i PSL, ulegać Unii Europejskiej bez względu na to jakie to będzie miało konsekwencje dla naszego kraju.
Taki hołd poddańczy wyraził jeden z posłów Lewicy, jeśli dobrze kojarzę, który na kolanach prawie przemawiał, że on Europejczyk właśnie wręcz przeciwnie domaga się, żeby wspierać Unię Europejską w integracji.
Mnie też zaskoczyła negatywnie wypowiedź posła Marka Sawickiego, marszałka seniora, który to stanowisko poparł.
Ale to też pokazuje czego być może powinni się spodziewać Polacy po swoich przedstawicielach w Parlamencie Europejskim jutro z Polskiego Stronnictwa Ludowego, właśnie z Platformy Obywatelskiej czy od Szymona Hołowni, jak oni się zachowają, jak będą głosować w tych kluczowych dla naszej przyszłości sprawach. Chciałem jeszcze porozmawiać o temacie, który jest pewnie też w zakresie pana zainteresowań. Otóż coraz więcej holenderskich gmin decyduje się na wprowadzenie zakazu reklamy mięsa, co argumentuje jego wpływem na klimat. Teraz po Amsterdamie i Zwolle na początku tego tygodnia taką decyzję podjęła Rada Miasta w Utrechcie, zakaz reklamy miasta na wiatach przystankowych i na billboardach wejdzie w życie od nowego roku. Czy ten pomysł znajdzie naśladowców w Polsce?
Miejmy nadzieję, że nie, ale kiedy w dyskusjach na ten temat i w terenie, ale także na forum ministerstwa rolnictwa i naszego Sejmu mówiliśmy o tych zagrożeniach, że taki trend negatywny z Europy płynie w naszym kierunku, często przyjmowano to z niedowierzaniem czy z uśmiechem traktowano to jako żart. A widzimy, że to jest wcielane w życie i to takim bocznymi drzwiami, bo zaczyna się to nie od prawa krajowego, ale widać, że przez lokalne samorządy, taka moda, która powstała na Zachodzie, jest odwróceniem wszystkiego do góry nogami, bo dojdziemy do tego, że będziemy jakieś słodkie napoje typu Coca Cola czy coś innego reklamować jako zdrowe, a mięso produkowane u nas zdrowo, zgodnie z dobrą praktyką rolniczą, nie będzie mogło być reklamowane. Świat staje na głowie, mówiliśmy o tym, że się będzie preferowało jedzenie robaków i tak dalej i to się zaczyna niestety dziać. Ja jestem przeciwny takim działaniom, bo rolnictwo jest jak najbardziej proekologiczne i chroni klimat i chroni ziemię. Przecież dzięki rolnictwu wchłaniany jest dwutlenek węgla, z czym walczymy, nie wiem skąd te trendy, takie uderzające w produkcję rolną i w rolników.
W nowej koalicji parlamentarnej propagatorów takich skrajnych rozwiązań, wydaje się, jest może nie za dużo, bo jednak Lewica dostała mniej mandatów niż w poprzednim rozdaniu, ale ich nie brakuje. Czy nie grozi nam taka sytuacja, że jednak w zapatrzeniu po tym choćby dzisiejszym występie jednego z przedstawicieli Lewicy w sprawie podległości naszego państwa wobec struktur unijnych, nie grożą nam przez zapatrzenie również takie rozwiązania holenderskie?
To po pierwsze to jest sprzeczność w tworzącej się koalicji, bo nie wiem jak do tego odniesie się PSL, do propozycji zielonych, jak odniesie słynny Michał Kołodziejczak z mojego okręgu. Po pierwsze to będzie obniżenie dochodów i wielkie utrudnienia, gdyby to szło w tym kierunku, dla naszych rolników. Podniesienie ogromne cen w sklepach. Ogromne komplikacje w produkcji. Mówi się teraz o tym, aby nie można było sprzedawać żywych karpi, zbliżają się święta, nasi producenci karpi nie są na takie rozwiązania w tej chwili przygotowani. To łatwo się rzuci takie hasło, ale przecież trzeba być na to gotowym, chodzi o transport, o przewóz, zawsze tak było, że czyniliśmy sobie, mówiąc górnolotnie i cytując Pismo Świętę ziemię poddaną, a tutaj człowiek gdzieś znajduje się na drugim czy trzecim miejscu, najpierw są rośliny czy zwierzęta, a potem potrzeby człowieka. Tak być nie powinno. Ja myślę, że będzie dużo napięć w tym zakresie w tej koalicji, ale ten trend jest propagowany i uderza bezpośrednio w polską wieś, w polskiej rolnictwo, które jest ekologiczne, które jest zdrowe, gdzie produkuje się zdrową żywność z poszanowaniem środowiska.
Na koniec jeszcze chciałem zapytać, czy gdyby koalicji parlamentarnej jednak udało się stworzyć rząd, a nie Prawu i Sprawiedliwości, to czy w kuluarach pojawiają się jakieś nazwiska? Choćby na ministra rolnictwa.
Mówi się o pośle Krajewskim z PSL, mówi się o innych nazwiskach, pośle Sekielskim z PSL, ale to są informacje kuluarowe, ale kierunek jest, gdyby to miało się zdarzyć, na PSL.