NA ANTENIE: Klasyka na bis
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Konfederacja chce skusić poznaniaków swoim programem gospodarczym [ROZMOWA]

Publikacja: 11.09.2023 g.10:19  Aktualizacja: 11.09.2023 g.14:15 Łukasz Kaźmierczak
Poznań
Działacz Ruchu Narodowego, dwójka na poznańskiej liście wyborczej Konfederacji, adwokat Piotr Wawrzyniak był gościem porannej rozmowy Radia Poznań. Na naszej antenie mówił o pomyśle na kampanię w stolicy Wielkopolski.

Oczywiście w tematach nazwijmy to światopoglądowych z kimś o poglądach lewicowych nie znajdziemy wspólnego mianownika, natomiast w mojej ocenie Konfederacja jest jedyną partią, która ma dobry program gospodarczy dla przedsiębiorców, a który pozwoli wyrwać ich z tych ciężkich ryz, które uniemożliwiają im właściwy rozwój, także w mojej ocenie tu mamy ten wspólny mianownik, gdzie możemy się spotkać z poznaniakami i na bazie tego przekonać ich do siebie i do zagłosowania na nas

- mówił Piotr Wawrzyniak.

Konfederacja chce między innymi uprościć podatki dla firm i rozszerzyć ulgę podatkową dla młodych o osoby prowadzące działalność gospodarczą. W programie partii jest też likwidacja drugiego progu podatkowego.

Piotr Wawrzyniak liczy na dwucyfrowy wynik procentowy w nadchodzących wyborach. Sondaże dają Konfederacji szansę na zdobycie jednego mandatu z Poznania.

Poniżej cała rozmowa:

Łukasz Kaźmierczak: W weekend było sporo wydarzeń w kampanii wyborczej. Dwie konwencje głównych partii, Trzecia Droga, Lewica, ale was nigdzie nie widziałem. Co się dzieje? Zniknęliście ostatnio. Analitycy mówią, że była kampania dynamiczna i nagle tu siadło.

Piotr Wawrzyniak: Absolutnie nieprawda. My 23 września, czyli za niespełna dwa tygodnie mamy swoją wielką konwencję wyborczą w Katowicach.

Ale wybory są już teraz.

Wybory są 15 października. Także im bliżej bym powiedział wyborów będzie ta wielka konwencja, można powiedzieć jakaś tam zamykająca czy podsumowująca naszą kampanię, tym lepiej, także spokojnie.

Będą tam nowe postulaty?

Nie, z tego względu, że Konfederacja jako pierwsza swój program ogłosiła, jest to ponad 100-stronnicowa konstytucja dla wolności. My się już wcześniej do wyborów przygotowaliśmy i nie zamierzamy teraz pod wpływem jakichś emocji…

Coś lubicie na opozycji tę liczbę. Donald Tusk też 100 konkretów przedstawił.

Mamy ponad 100 stron. Nie mamy dokładnie 100 stron. Także absolutnie tej cyfry się nie trzymamy.

Rafał Ziemkiewicz powiedział, że jak 100 nagich tancerek jest na scenie, to nie ma tego efektu jak jedna.

To już jego subiektywna opinia.

Mimo wszystko wszystkie partie robiły duże weekendowe wydarzenia, a was nie było w ten weekend za bardzo. Dopiero będziecie w piątek w Poznaniu.

Prawda, ale trzeba pamiętać, że ta nasza kampania wyborcza w postaci spotkań wyjazdowych z Krzysztofem Bosakiem i Sławomirem Mentzenem odbywa się co tydzień, w którymś mieście w kraju. Jak pan słusznie zauważył w piątek będzie to Poznań, gdzie to się jeszcze okaże, gdyż władze Poznania z Jackiem Jaśkowiakiem na czele robią wszystko, żeby do tego spotkania nie doprowadzić.

Najpierw miały być Międzynarodowe Targi Poznańskie. Tam po jakichś protestach wam odmówiono tego.

Tak, odmówiono. Z placem Wolności też na tę chwilę jest jakiś problem.

Jeszcze miał być plac Kolegiacki po drodze.

Zgadza się, natomiast tak jak mówię, walczymy z tą tolerancją, otwartością Miasta Poznania, którą deklaruje pan Jacek Jaśkowiak, natomiast jak widać jest to tylko tolerancja i otwartość do ludzi o poglądach lewicowych, czyli jego poglądach, każdy inny człowiek, który ma jakiekolwiek inne poglądy, nie jest w Poznaniu mile widziany. To widzimy jasno.

Ale zabronić chyba nie może wam tego spotkania.

Może nam tak utrudnić, że jego przeprowadzenie będzie właściwie niemożliwe, bo jeżeli nie będzie możliwości postawienia sceny, nagłośnienia i tak dalej, głównie się o to rozbija. Także nie może na przykład prezydent Jaśkowiak zabronić zgromadzenia, które zostało już zgłoszone, natomiast w poprzek naciski na przykład na Estradę Poznańską może po prostu nie być zgody na to, żeby de facto mieć warunki do przeprowadzenia tego wydarzenia.

Porozmawiajmy trochę o waszej poznańskiej liście wyborczej, bo to są nazwiska powiem szczerze trochę anonimowe. Spodziewałem się mocnego dużego nazwiska, albo kogoś kto jest w kręgu nawet tym szeroko rozumianym wolnościowym, prawicowym, rozpoznawalnym. Piotr Tuczyński z Nowej Nadziei, to ja nawet muszę sięgnąć jeszcze raz do kartki, żeby się upewnić czy dobrze nazwisko wymieniam, to nie jest zawodnik wagi ciężkiej w sensie rozpoznawalności. Taka jest prawda.

Ja chciałbym zwrócić uwagę na pewną rzecz. Po pierwsze my tutaj w Poznaniu walczyliśmy o to, żeby nie było tak zwanych spadochroniarzy, czyli po prostu osób zesłanych skądś tam, niezwiązanych w ogóle z okręgiem.

To zrobiliście desant w Pile. Poznaniaka wystawiliście w tym okręgu.

Nie, bo trzeba zweryfikować skąd Ziemowit Przebitkowski pochodzi, gdzie się urodził i tak dalej.

Ale gdzie żył i gdzie jest znany.

Znany to można powiedzieć, że w całej Polsce, natomiast pochodzi stamtąd, nie pochodzi z drugiego końca Polski, natomiast jeżeli wrócimy do listy poznańskiej, to są sami poznaniacy tu mieszkający, tu pracujący, osobiście jestem rodowitym poznaniakiem.

Pan jest dla mnie bardziej rozpoznawalny niż jedynka Piotr Tuczyński. Pan jest dwójką. Ale z całym szacunkiem to nie są nazwiska takie jak Szymon Szynkowski vel Sęk czy Adam Szłapka.

To chyba nie o to chodzi, żeby mieć po prostu marketingowo wyrobione nazwisko, chodzi o to, żeby mieć wiedzę i pomysł na to co dla kraju można zrobić. Ja generalnie jestem adwokatem od już ponad 10 lat grubo, od ponad 15 lat zajmuje się doradztwem prawnym dla przedsiębiorców, mi problemy przedsiębiorców znane są od środka, jeżeli ktoś siedzi w Sejmie, jest zawodowym politykiem, jak Adam Szłapka czy Szymon Szynkowski vel Sęk, który z tego co mi wiadomo chyba nigdy nie pracował gdzieś na wolnym rynku, bo był asystentem posła i dalej poszedł tą drogą.

To też wolny rynek.

Chodzi o to, że ci ludzie tak naprawdę nie znają od wewnątrz tych problemów, którymi ludzie żyją. Ja na co dzień zajmuję się tym, żeby ludziom problemy rozwiązywać i wiem gdzie są miejsca…

Ale to jedynka ciągnie listę wyborczą. Dlatego między innymi Jarosław Kaczyński będzie w Kielcach, nie ukrywał, że po prostu to może dać partii więcej mandatów. Gdybyście mieli tutaj mocne nazwisko, są sondaże, które pokazują jeden, ale także i potencjał na dwa mandaty.

Mamy wybory parlamentarne w skali ogólnopolskiej i wynik w danym okręgu przekłada się jednak w dużej mierze na to…

I to i to ma znaczenie.

…jaki wynik ma partia w skali ogólnopolskiej. Oczywiście, że to w jakiś sposób ma znaczenie, natomiast nie przeważa to, kluczem jest to jakie poparcie ma partia w skali ogólnopolskiej. To nie są wybory samorządowe.

Na ile tak realnie liczycie tutaj w Poznaniu mandatów?

To jest dobre pytanie. Jeśli byśmy się mieli opierać na sondażach, to tak naprawdę kompletnie trudno powiedzieć. Podam przykład. Półtora tygodnia temu TVN podał dwa sondaże w tym samym czasie. Jeden pokazywał 13 procent, drugi 6 procent, teraz jak ocenić wiarygodność?

Od bandy do bandy.

Tu nawet nie ma błędu statystycznego.

Marcin Pallade robi takie symulacje regionów i mandatów. Wychodzi jeden.

Pamiętajmy o tym, że kampania dopiero się rozkręca, jeśli chodzi o Konfederację, niestety też tak jest, że jeżeli często ktoś pyta, to po prostu ludzie nie odpowiadają. Nie wiem dlaczego. Natomiast w wyborach podejrzewam będzie inaczej. My liczymy na wynik dwucyfrowy. Walczymy o jak najlepszy wynik. Ja nie chcę się bawić we wróżkę.

Czy gdyby na liście była Justyna Socha mielibyście większe szanse? Czy byłaby obciążeniem z racji tych wszystkich procesów, które się toczą?

Trudno powiedzieć. Justyny Sochy nie ma na naszych listach, także ja nie analizowałem.

Ale miała być kandydatem.

Oficjalnie nigdy nie była kandydatem, nie została zatwierdzona przez liderów Konfederacji, a wtedy można mówić o kandydacie. Natomiast w związku z tym, że nie jest naszym kandydatem, ja nie analizowałem jej życiorysu, nie rozmawiałem z nią na temat jej problemów sądowych i prawnych.

Tak czy owak nie ma jej na liście. Jestem ciekaw jakby to zadziałało, bo nazwisko, które mimo wszystko byłoby rozpoznawalne dosyć, a jednocześnie z obciążeniem gigantycznym.

Chciałbym to podkreślić, żebyśmy zmienili to spojrzenie, że patrzymy po prostu na jakieś nazwisko i czy pociągnie czy nie pociągnie. Patrzmy na to jaki program ma dana partia, wprowadzajmy też nowe osoby.

To o program zapytam w takim razie. Przed wojną Poznań to było mocno endeckie miasto. Teraz jest Wolne Miasto Poznań. Jak chcecie zawalczyć o głosy poznaniaków?

Wbrew pozorom to jest bardzo proste. Oczywiście w tematach nazwijmy to światopoglądowych z kimś o poglądach lewicowych nie znajdziemy wspólnego mianownika, natomiast w mojej ocenie Konfederacja jest jedyną partią, która ma dobry program gospodarczy dla przedsiębiorców, a który pozwoli wyrwać ich z tych ciężkich ryz, które uniemożliwiają im właściwy rozwój, także w mojej ocenie tu mamy ten wspólny mianownik, gdzie możemy się spotkać z poznaniakami i na bazie tego przekonać ich do siebie i do zagłosowania na nas.

Z przedsiębiorcami jest różnie. Są ci większego kalibru i tacy od własnej działalności gospodarczej, i oni są często takimi przedsiębiorcami de facto socjalnymi, którzy w dużej mierze opierają się na tym, że gdzieś tam im państwo pomoże, zaopiekuje się w sytuacji kryzysu w razie czego, tak jak tarcza antykryzysowa.

Jesteśmy w Wielkopolsce. Jesteśmy regionem przedsiębiorczym, mamy tak bym powiedział w genach taką aktywność, rzetelną pracę u podstaw.

Wszyscy kandydaci tak mówią.

Ale w odróżnieniu od innych kandydatów, my nie proponujemy tym ludziom tego, że im coś damy, będziemy dawać socjale, tylko my po prostu chcemy, żeby oni ze swojej rzetelnej i uczciwej pracy potrafili się utrzymać się i godnie żyć.

Pod warunkiem, że ktoś jest zdrowy i ma dwie ręce.

Absolutnie nie. Tutaj chciałbym podkreślić, że jeżeli ktoś obiektywnie pracować nie może, powinien dostawać godziwe świadczenia socjalne, mówię o emerytach, rencistach, osobach niepełnosprawnych.

Czyli jednak socjal.

Ale dla osób, które faktycznie nie mogą pracować. Natomiast socjale w postaci 500 plus, dekoderów i innych rzeczy absolutnie nie.

Czy ma pan jeszcze numer do Roberta Bąkiewicza?

Nie i nigdy nie miałem.

Pan jest z Ruchu Narodowego, tam także postać z Ruchu Narodowego i to bardzo rozpoznawalna.

Pan Robert Bąkiewicz już ładnych kilka lat temu rozszedł się ideowo z Ruchem Narodowym. Od ładnych paru lat ma nic wspólnego, był siłą rzeczy robiony wspólny Marsz Niepodległości, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że byli w Ruchu przedstawiciele stowarzyszenia Marsz Niepodległości, na szczęście byli, już nie są, a więc siłą rzeczy, żeby ten marsz był robiony, była jakaś tam współpraca, natomiast oprócz tego marszu nic nas nie łączyło, a na dzień dzisiejszy już nie łączy nas nic z tego względu, że środowiska Ruchu Narodowego w sposób legalny przejęły Stowarzyszenie Marsz Niepodległości.

Zapytam o referendum. Czy macie zamiar wziąć w nim udział? Czy będziecie zachęcać do tego, żeby głosować? Tam są cztery pytania, dla niektórych to są pytania fundamentalne.

Jeżeli chodzi o pytania, które są tym referendum, w szczególności jeżeli chodzi o kwestie polityki imigracyjnej, to w kontekście ostatnich wydarzeń to zakrawa to o kpinę. PiS tutaj lansuje się na jakichś obrońców naszej granicy i tak dalej. Mamy ostatnio aferę pana ministra Wawrzyka, gdzie się okazuje, że gdzieś przed ambasadą był jakiś stragan, gdzie sprzedawano polskie wizy za kilka dolarów.

To są doniesienia medialne. To nie jest zweryfikowane.

Zawsze tak można mówić. Wy też jako dziennikarze byście nie mogli o niczym mówić, tylko czekać na ostateczny wyrok sądu.

Słyszałem, że to maksymalnie kilkaset wiz tak naprawdę.

Sugeruję wejść na stronę Ministerstwa Spraw Zagranicznych i zobaczyć jaka liczba imigrantów została w tym roku i w poprzednich latach wpuszczona do kraju.

Wpuszczona czy wydano im zgodę?

To nie ma znaczenia.

To są różne liczby.

Trzeba przejść się po Warszawie i zobaczyć jak te nasze miasta się zmieniają. Jeżeli PiS mówi, że trzeba zaostrzyć politykę imigracyjną, a jednocześnie bezwarunkowo ludzie są wpuszczani do naszego kraju, to coś mi się tutaj rozjeżdża.

To nie jest tak, bo to są legalni migranci, to jest często praca czasowa, oni często wracają, są podkontrahentami, że tak powiem, tych firm. Pewnie nie jest to takie proste, tak jak z inwestycjami, jeżeli się spojrzy obiektywnie, teoretycznie spadają, bo to się bierze zawsze do PKB, a PKB jest większe niż kiedyś. Także tymi liczbami można manipulować.

Tylko trzeba zachować pewną stałość. Albo mówimy, że ograniczać migrację do Polski. I temu mają służyć pytania referendalne.

Pan opowie się za tym pytaniem?

Ja nie lubię szopki, nie lubię jeżeli ktoś próbuje mnie oszukiwać i zawsze robić w balona.

Może to są pytania pod negocjacje.

Nie, bo PiS robi jedno, a mówi co innego, to jest ich stałe postępowanie.

I na złość nie zagłosuje pan?

Ja nie widzę w tym sensu. To jakby ktoś mi zadawał pytanie, oczekiwał odpowiedzi, ale ta odpowiedź go nie interesowała.

https://radiopoznan.fm/n/gPt0ho
KOMENTARZE 1
Agnieszka Zmijka
Agnieszka Zmijka 25.09.2023 godz. 14:16
Do mnie przemawia Wawrzyniak - ma podstawy ku temu by cos zmieniac w prawie, bo ma wiedze prawna jako praktykujacy adwokat. Jest mocno zaangazowany i faktycznie zwraca uwage na konkretne problemy