NA ANTENIE: Krlewski wieczr/
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Iłła - czy Poznań ją pamięta?

Publikacja: 04.03.2013 g.18:46  Aktualizacja: 05.03.2013 g.08:54
Poznań
Wystawę poświęconą Kazimierze Iłłakowiczównie można oglądać w Urzędzie Wojewódzkim w Poznaniu. Otwarto ją z okazji przypadających w poniedziałek imienin zmarłej przed 30 laty poetki.
wystawa Kazimiera Iłłakowiczówna (3) - Jacek Butlewski
/ Fot. Jacek Butlewski

Spis treści:

    Na wystawie przedstawiono miejsca związane z życiem poetki: Kresy Wschodnie, Inflanty - gdzie się wychowywała i Poznań, gdzie spędziła resztę swojego życia. W jej muzeum jest zachowane wszystko tak, jak było po jej śmierci. Poetka po Poznańskim Czerwcu'56 napisała wiersz "Rozstrzelano moje serce w Poznaniu".

    Czy poznaniacy odwdzięczyli się poetce pamięcią o niej? Chyba nie, bo do Muzeum przyjeżdżają wycieczki zza granicy, z Gdańska, Warszawy czy Krakowa, a poznaniacy twierdzą, że muzeum jest tak blisko, że zawsze zdążą je odwiedzić. Organizatorzy wystawy mają nadzieję, że dzięki ekspozycji poznaniacy przypomną sobie o tej bardzo związanej z Poznaniem poetce.

    Ekspozycję "W poezji skamieniało - jest żywe" otwarto z okazji 30 rocznicy śmierci Iłłakowiczówny. W poniedziałek odprawiono także mszę świętą w intencji poetki, po której zorganizowano jej imieniny.

    Kazimiera Iłłakowiczówna
    „Rozstrzelano moje serce”


    Chciałam o kulturze napisać
    naprawdę inteligentnie,
    lecz zaczęły kule świstać
    i szyby dygotać i pękać.
    „Pochyliłam się” – jak każe przepis
    - nad dziejami dwudziestolecia,
    ale z pióra kleks czerwony zleciał
    i kartki ktoś krwią pozlepiał.

    Rym się na gromadę zwlókł;
    jest go dosyć… Tyle pokoleń…
    Lecz zbryzgano mózgiem bruk
    i bruk się wzdyma powoli.
    Myśleć zaczął, choć ledwo się dźwiga
    i do zapytań ośmiela –
    - „Czemu zawsze rządzi inteligent,
    a do robotników się strzela?”

    Niemy dotąd warknął koci łeb,
    splunęła granitowa kostka:
    „Znowuśmy się dali wziąć na lep,
    położono nas – jak zawsze – mostem”.
    A ja na tym moście jak kiep
    do essayu oczy przysłaniam,
    krew nie płynie już, już tylko skrzep…
    Rozstrzelano moje serce w Poznaniu.

    O kulturze… Próba wzniosłych syntez,
    artystycznych intuicji zgranie…
    Ja nie mogę… Ani kwarty, ani kwinty.
    Rozstrzelano moje serce w Poznaniu.
    Ni gorące ono ni zimne.
    Szkoda kul. Szkoda leków na nie.
    Moje serce – wszak to tylko rymy…
    Rozstrzelano moje serce w Poznaniu.
     
    4 lipca 1956   
       

    https://radiopoznan.fm/n/