W poniedziałek zapraszałam do sięgnięcia po współczesną literaturę estońską. Dziś zmieniamy destynację, ponieważ zachęcam do lektury prozy klasycznego japońskiego autora. Polscy czytelnicy od niedawno mogą przeczytać w ojczystym języku książkę „Piekło w butelkach”, której autorem jest Kyūsaku Yumeno.
Tym, którym nazwisko autora jest obce śpieszę z wyjaśnieniem: na początku wieku dwudziestego był on jednym z wiodących twórców japońskiej prozy gatunkowej, która łączyła kryminał z warstwą fantastyczną. „Piekło w butelkach” to zbiór opowiadań pełnych grozy, w których nie znajdziemy jednak kryminalnej zagadki do rozwikłania, ani postaci dociekliwego detektywa. Zamiast tego czeka na nas studium ludzkiego szaleństwa, uzupełnione o pewną doze tego, co nieprawdopodobne oraz szczyptę groteski. Cień naiwności, którą jako współczesny czytelnik odkrywam w tej narracji, sprawiał, że podczas lektury wciąż wracała do mnie myśl, że to historie wprost stworzone do tego, by opowiadać je z latarką przy twarzy, chowając się pod kocem...
Zdecydowanie warto rozpocząć lekturę książki od wstępu Andrzeja Świrkowskiego, by zorientować się z jakim zjawiskiem w historii literatury japońskiej mamy do czynienia. Pozycja ta powinna zaintrygować pasjonatów tej kultury, ale i tych miłośników literatury w ogóle, którzy chętnie poznają jej najbardziej różnorodne odsłony.
Zbiór „Piekło w butelkach” Kyūsaku Yumeno ukazał się w tłumaczeniu Andrzeja Świrkowskiego nakładem wydawnictwa Tajfuny w serii „Tajfuny Mini”, prezentującej dzieła pisarzy i pisarek pierwszej połowy XX wieku dotąd nie tłumaczonych na polski.