Lokale gotowe, urny czekają
Nazywają go mistrzem, wybitnym przedstawiciele polskiej szkoły plakatu. Rosław Szaybo zapytany o swój ulubiony plakat odpowiedział, że takiego nie ma. Najważniejsza dla niego jest współpraca z ludźmi, których spotyka na swej drodze i właśnie ludzi a nie konkretne plakaty, wspomina najmilej. Środowisko grafików nie jest już takie jak kilka dekad temu - ocenia.
Szaybo ocenia, że to nie do końca dobre. Bo jak mówi dobry plakat jest jak dobry samochód, a taki musi przecież być zrobiony przez dobrego konstruktora. Na wystawie w WSNHid można oglądać kilkadziesiąt prac artysty. Wstęp jest bezpłatny, a ekspozycja będzie dostępna przez miesiąc.