Koniec remontów? Nic z tego. Ujście znów stanie w korkach
Serwis stworzyła Sieć Obywatelska "Watchdog Polska". Jej szef, Szymon Osowski, podkreślał w Popołudniowej Rozmowie Radia Poznań, że prawo nie zabrania łączenia funkcji, ale tacy radni nie są w stanie właściwie kontrolować swojego pracodawcy.
Najtrudniej mi zrozumieć, jeśli radni dają się zatrudnić już w trakcie kadencji. To są takie sytuacje, że powinny się zapalić wszystkie lampy ostrzegawcze.
- mówił Osowskki.
W Budzyniu (pow. chodzieski) dla gminy pracuje 6 z 15 radnych. W Poznaniu jest tylko jeden potwierdzony przypadek. Justynę Kuberkę (Koalicja Obywatelska) zatrudnia Poznańskie Centrum Świadczeń.
Gromadzenie takich danych jest trudne; nie ma ich w oświadczeniach majątkowych. Należąca w większości do władz Poznania spółka Aquanet miała odmówić potwierdzenia informacji o tym, że ma radnych wśród pracowników.
Radna sama się zgłosiła jako jedna z pierwszych w Polsce. Pisze do nas: "Tak, pracuję w spółce, w której moja gmina ma udziały". Piszemy do tej spółki, czy radna rzeczywiście tam pracuje, a spółka odpisuje, że nie.
- opisywał nasz rozmówca.
Serwis KażdyMusiGdzieśPracować.pl nie zawiera danych o tzw. Erasmusie samorządowym. Chodzi o radnych, którzy pracują w instytucjach podległych innemu, zaprzyjaźnionemu samorządowi. Sporą grupę radnych z Poznania zatrudniają np. władze województwa, a Bartłomiej Ignaszewski (Koalicja Obywatelska) jest dyrektorem wodociągów w Śremie.
"Watchdog Polska" zapowiada, że kolejnym krokiem będzie stworzenie bazy danych zawierających podobne przypadki.