Samorządowcy zaproponowali, aby w szkołach w czterech wsiach przez najbliższe dwa lata dzieci z klas I-VI uczyły się na miejscu, natomiast klasy VII i VIII dowożone byłyby do odległych o 10-15 km do gimnazjów w Starych Oborzyskach lub Racocie.
Przeciwko takiemu rozwiązaniu buntują się mieszkańcy tych wsi, najgłośniej w Kiełczewie, które odwiedził nasz reporter. Tam pod listem protestacyjnym przeciwko takiemu rozwiązaniu podpisało się ponad 1000 osób.
Samorządowcy gminy Kościan podkreślają, że w jakiś sposób zostali ukarani za zbyt "poważne" potraktowanie poprzedniej reformy oświaty. Postąpili po bożemu i wybudowali dwa gimnazja - właśnie w Starych Oborzyskach i Racocie. Po wprowadzeniu nowej reformy budynki mogłyby świecić pustkami.