NA ANTENIE: WIARA/ARTYSCI DLA WOSP
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

13 maraton w Poznaniu. Zmarł biegacz

Publikacja: 14.10.2012 g.13:24  Aktualizacja: 15.10.2012 g.15:30
Poznań
Kenijczyk Edwin Yator wygrał 13. Poznań Maraton. Zawodnik UNIPES TEAM Wałbrzych uzyskał czas 2:16.16. Wśród kobiet najlepszą okazała się Białorusinka Swietłana Kougan, która wynikiem 2:35.08 ustanowiła rekord trasy poznańskiego maratonu. Pierwszy z Polaków - Adam Draczyński zajął trzecie miejsce.
Maraton 2012 - Grzegorz Maciejewski
/ Fot. Grzegorz Maciejewski

Spis treści:

    Dystans 42 kilometrów i 195 metrów w sutannie pokonał także ksiądz. Były też osoby biegnące bez butów, z flagami oraz rycerze - Spartanie. Był też Sławek Bajew z Radia Merkury. Na pokonanie całej trasy wszyscy mieli maksymalnie 6 godzin.

    W tegorocznej edycji Poznań Maraton pobity został rekord frekwencji. Na starcie biegu stanęło ponad 5700 osób. Biegacze rywalizowali na zupełnie nowej trasie. Organizatorzy zrezygnowali z prowadzenia maratonu w okolicy jeziora Maltańskiego. Po raz pierwszy maraton w Poznaniu odbył się na jednej pętli. Finisz rozgrywany był na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.

    W trakcie biegu doszło do tragicznego zdarzenia. Na 14. kilometrze trasy 37-letni mężczyzna upadł i zmarł na miejscu. Służby medyczne szybko podjęły reanimację zawodnika, niestety, pomoc okazała się nieskuteczna. Prokurator, który przybył na miejsce wypadku, stwierdził, że do zgonu doszło z przyczyn naturalnych.

    Wyniki biegu:

    Klasyfikacja mężczyzn:

    1. Yator Edwin - 02:16:16
    2. Kirui Edwin - 02:17:383
    3. Draczyński Adam - 02:18:30

    4153. Sławomir Bajew - Radio Merkury - 04:33:02

    Klasyfikacja kobiet:

    1. Kouhan Sviatlana - 02:35:08
    2. Meloch Arleta - 02:41:12
    3. Moser Hadas - 02:46:22
    Brak zainstalowanej wtyczki Flash
    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 8
    cz'ytacz 28.10.2012 godz. 14:11
    W rzeczy samej to niesamowite ,straszne,niezwykłe,nieziemskie,kosmiczne,wstrząsające,osiągające wymiar 7-zmysłu.,o ile jest to prawdziwe.A opierające się na dziennikarskiej rzetelności,że 13-Maraton i na trzynastym kilometrze była relacja Pana Sławka i na trzynastym -czternastym rozegrała się się tragedia. ...

    .Ludzie czy wy jesteście poważni posyłać na tamten świat ...,albo sam miał takie życzenie ....?
    Rychu 28.10.2012 godz. 10:18
    To bardzo przykre i smutne, że podczas uprawiania sportu umiera kolejny, młody człowiek.
    Zadziwia natomiast fakt, że Redakcja nie wspomniała o radosnym fakcie związanym z tą śmiercia.
    Wyczytałem o tym w jednym ze "szmatławców" jakie czytuję. Wydanym wczoraj.
    Mianowicie. W biegu brał też udział ksiądz Adam Pawłowski, katecheta z poznańskiego VIII LO.
    Biegnąc w sutannie został rozpoznany przez ratowników i udzielił zmarłemu tzw. ostatniego namaszczenia,
    ułatwiając mu dostanie się do nieba. Oczywiście tego watykańskiego.
    Zdążył też (ten ksiądz) wyspowiadać innego maratończyka i zadowolony ze swych dokonań, z uśmiechem dokończył maraton.

    p.s.Mam nadzieję, że ta moja wzmianka o tym doniosłym zdarzeniu, nie wywoła oburzenia wśród obrońców wiary i nie zostanie przez nich nazwana sianiem nienawiści i atakiem na kościół.
    Przykre tylko, że o tym doniosłym wydarzeniu pisze antykościelny "szmatławiec" a milczy prokościelne Radio.

    alicja 15.10.2012 godz. 08:26
    Panie Sławku, wielkie brawa dla Pana, najważniejsze jest dobiec do mety. Bardzo współczuję rodzinie zmarłego biegacza.
    sasiadka Wanda 14.10.2012 godz. 19:33
    SZCZERZE GRATULUJĘ! tylko podziwiać, wiedziałam że hart ducha nie zginie tak szybko. Warto było trzymać kciuki i przesyłać dobre myśli. Wyrazy współczucia dla bliskich biegacza który ukończył bieg na niebiańskich błoniach.
    Jancio Ulicznik 14.10.2012 godz. 18:24
    Gratulacje!!! Panie Sławku - udało się, ukończył Pan ten morderczy dystans:)) Niestety, dla jednego wojownika był to ostatni w życiu bieg... wyrazy współczucia dla jego rodziny...
    michalina 14.10.2012 godz. 14:12
    panie sławku czymamy kciuki mam nadzieje że worek nie był panu potrzebny do zdechłych kotów powodzenia jesteśmy z panem !!!!
    Wanda 14.10.2012 godz. 10:35
    Niech słonko ogrzewa i nie oślepia. Jak zawsze wierzę w siłę i determinację naszego Sławka! Poadrawiam gorąco i kibicuję w pracy!
    Ania 14.10.2012 godz. 10:29
    Sławku, Ty filarze mojego radyjka, dawaj czadu, już sam start jest sukcesem !! Tak, jak i w słowie, jesteś dobry w sporcie. Trzymam kciuki, ściskam Cię mocnooooo !!