Tramwaje wracają na Bałtyk i Hetmańską. ZTM: remonty skończą się na czas
Mężczyzna wjechał fordem w tył jeepa prowadzonego przez mieszkankę Śremu. Jak się okazało, auto nie miało ani ubezpieczenia, ani ważnych badań technicznych, a sam kierowca – sądowy zakaz prowadzenia pojazdów za wcześniejsze jazdy po pijaku.
Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu, a następnie przed sąd, który skazał go na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a także 15 tysięcy złotych świadczeń finansowych i przepadek wartości auta.
Policjanci sprawdzili również jego status pobytowy i stwierdzili, że stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa w Polsce. Komendant śremskiej policji skierował wniosek do Straży Granicznej o jego deportację i zakaz wjazdu do strefy Schengen na co najmniej 5 lat. W poniedziałek 36-latek został przekazany strażnikom granicznym w Poznaniu-Ławicy.