W naszej długiej, jak dla amatorów trasie, nie liczy się czas przejazdu. Ważne, aby pokonać ten dystans, podkreśla pomysłodawca i organizator maratonu, Krzysztof Szyda z Towarzystwa Turystyki Rowerowej.
Po pokonaniu pierwszej pętli uczestnicy maratonu spodziewani są w Pile około 13.00 i po zjedzeniu obiadu, wsiądą ponownie na rowery, aby pokonac drugie 100 km.