Wielkopolscy parlamentarzyści opuszczają Polskę 2050. Powstaje klub "Centrum"
W sobotę ekipy techniczne Wodociągów Kępińskich usuwały zatory spowodowane odpadami spożywczymi, które w ogóle nie powinny znaleźć się w sieci kanalizacyjnej. Jak się okazało, wśród nich było około 200 pączków - symbolu tłustego czwartku, który w tym przypadku przysporzył służbom sporo dodatkowej pracy.
To wszystko pływało w przepompowni. Był zatkany także rurociąg doprowadzający nieczystości w tym między innymi te "nieszczęsne" pączki
- mówi Marek Misała, prezes Wodociągów Kępińskich.
Na pewno pączki nie pochodziły z pobliskiego marketu, bowiem zatkany był rurociąg prowadzący do innej części miejscowości, gdzie znajdują się posesje i zakłady pracy. Warto dodać, że nie były to pączki przygotowane od razu do konsumpcji lecz ciasto dojrzewające do wypieku produktu.
Było to ciasto, już w formie do wrzucenia na tłuszcz. Ale zamiast tam, trafiło do kanalizacji
- dodał Misała.
Takie działania mogą prowadzić do poważnych awarii, kosztownych napraw, za które zapłacą wszyscy użytkownicy wodociągu.
Daniel Tarchała/Radio Sud