Place, rynki, targowiska...
To miał być prosty zabieg wyprostowania przegrody nosowej. Pacjentka straciła przytomność po podaniu jej znieczulenia miejscowego. Reanimacja trwała ponad dwie godziny. Niestety nie udało się jej uratować. Sekcja zwłok, przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej w Poznaniu, nie wyjaśniła przyczyn śmierci pacjentki. Prokurator rejonowy w Gnieźnie zarządził dodatkowe badania toksykologiczne i histopatologiczne. Ich wyniki będą znane dopiero za kilka tygodni.
W wyjaśnienie zagadkowej śmierci zaangażował się także dyrektor szpitala. To pierwszy taki przypadek w ponad 40-letniej historii Oddziału Laryngologicznego. Zmarła osierociła 1,5 roczną córkę.