W Poznaniu jest w sumie 26 placów i rynków. To bardzo dużo. Najwięcej, w granicach tzw. ringu Stubena, czyli właściwie w śródmieściu. Rada miasta na jednej z poprzednich sesji uchwaliła Strategię Rozwoju Poznania do 2030 roku. A w jej ramach przygotowano Program Modernizacji Rynków i Placów.
Zdaniem Tadeusza Jurgi, wicedyrektora Wydziału Architektury i Urbanistyki Urzędu Miasta, dla większości z rynków można znaleźć nowe przeznaczenie, po to by stały się znów miejscami życia publicznego, a zmiany nie zawsze muszą być rewolucyjne.
Reporterka Radia Merkury przespacerowała się ostatnio przez Rynek Wielkopolski i rozmawiała o nim z przechodniami. Ku swojemu zdziwieniu spotkała głównie gości, którym to miejsce, jak i cały Poznań bardzo się podobają. A co o placach i rynkach w stolicy Wielkopolski sądzą nasi Słuchacze? Zapraszamy do dyskusji:
Czy poznańskie rynki i place są rzeczywiście tak nieładne, że trzeba je modernizować? Czy jest obawa, że zmian, mimo dobrych intencji, nie uda się zrealizować? Przykładem może być plac Wolności - czy nie jest tak, że po modernizacji i wybudowaniu pod nim parkingu ten plac stracił swój charakter? 11 listopada odbywa się na nim defilada wojskowa, latem powstaje boisko do siatkówki plażowej, stają ogródki piwne, a w międzyczasie korzystają z niego rolkarze... Czy taka jest rola reprezentacyjnego placu miasta?
Czy dobrym pomysłem jest ograniczenie handlu na rynkach? To może być wojna z kupcami, której urzędnicy i radni nie wygrają. Należy także pamiętać o przyzwyczajeniach poznaniaków, którzy licznie robią tam zakupy. Może wystarczy lifting, żeby budki na rynkach były bardziej estetyczne, może wystarczy regularne sprzątanie i lepsza egzekucja zakazu parkowania dla samochodów?
Czy place i rynki w Poznaniu wymagają zmian? Zapraszamy do dyskusji na antenie i naszej stronie internetowej.