Późnym wieczorem potrącił go szynobus, który jechał z Wolsztyna do Poznania. Nie ma pewności czy był to nieszczęśliwy wypadek czy może samobójstwo.
Po wypadku pasażerów zabrał do pobliskiego Grąblewa podstawiony przez kolej autokar. Tam czekał na nich inny szynobus, który przewiózł podróżnych do Poznania. Okoliczności śmierci 26-latka na razie są nieznane.