Jest dobrze, ale nie najgorzej - to anegdotyczne powiedzenie pasuje do dyskusji na temat sytuacji grodziskiego szpitala.
"Placówka ma ponad 50 mln złotych długu, z czego 7-8 mln długu wymagalnego. To między innymi niespłacone raty w parabankach" - przypomniał radny Piotr Stasiłowicz. Jego zdaniem, nie widać efektów programu naprawczego.
Chcemy poprzez wniosek zarządu tak naprawdę chyba agonalną kroplówkę dać szpitalowi
- mówił radny.
Starosta Mariusz Zgaiński zauważył, że po wprowadzeniu programu naprawczego deficyt za pierwsze półrocze wynosi jedynie milion złotych, gdy w poprzednich latach były to nawet 3 miliony w tym samym czasie. To znak, zdaniem starosty, że program uzdrowienia szpitala działa, ale by mógł w pełni się powieść, trzeba uregulować na cito długi wobec banków z ostatnich 3-4 lat.
Dzisiaj po prostu nadszedł czas spłaty tych pożyczek
- zaznaczył starosta.
Na sesji rady powiatu poinformowano także, że dyrektor szpitala złożył wymówienie, więc powiat rozpisze konkurs na kierowanie placówką.