Za kandydaturą Mariusza Haładyja głosowało 421 posłów, przeciw było czterech, a sześciu posłów wstrzymało się od głosu. Tuż przed głosowaniem prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że został upoważniony do wycofania kandydatury byłego wojewody wielkopolskiego, b. posła i b. wiceprezesa Izby Tadeusza Dziuby.
W poniedziałek obaj kandydaci – Dziuba i Haładyj – zostali publicznie przesłuchani przez parlamentarzystów, ekspertów i przedstawicieli organizacji społecznych. Haładyj wskazał m.in., że kontrole NIK koncentrują się obecnie raczej na stwierdzaniu nieprawidłowości o charakterze bardzo formalnym. Tymczasem – jego zdaniem – należy badać celowość, efektywność, wydajność czy oszczędność.
We wtorek premier Donald Tusk, komentując kandydaturę Haładyja, podkreślał, że bardzo sobie ceni jego niezależność w całej karierze politycznej. Jak wskazał, to właśnie dzięki Haładyjowi możliwe było m.in. postawienie zarzutów ws. tzw. wyborów kopertowych.
(Haładyj) wykazał się także obywatelską postawą wtedy, kiedy usiłowano wprowadzić tzw. lex TVN
– mówił.
– Uwagi przygotowane przez Prokuratorię pozwoliły na ochronę niezależnych mediów w Polsce (...) Był także tą osobą, która usiłowała zapobiec bardzo niekorzystnym z punktu widzenia polskich interesów zapisom w umowie, która dotyczyła budowy elektrowni jądrowej
– zauważył premier.