Wirus nie jest groźny dla ludzi, ale wymusza likwidację całych stad hodowlanych nim zarażonych.
Choć najwięcej ognisk jest na wschodzie Polski to na baczności mają się też rolnicy z powiatu gnieźnieńskiego.
- Wielkopolska jest hodowlanym zagłębiem świń, więc gdyby choroba do nas doszła byłoby to wielkie nieszczęście - mówi hodowca spod Kiszkowa Stanisław Szczepański.
Wielkopolska Izba Rolnicza apeluje do rolników o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa.
- Najważniejsza jest bioasekuracja w gospodarstwach. Bez tego będzie bardzo trudno uchronić przed Afrykańskim Pomorem Świń - uważa wicestarosta powiatu Jerzy Berlik.
Informacje o sposobach bioasekuracji można znaleźć na stronie starostwa i Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Afrykański pomór świń przenoszą dziki. W Wielkopolsce te zwierzęta w ostatnich latach mocno się rozmnożyły dzięki kukurydzy, którą coraz częściej uprawiają rolnicy.