Kobiety które najpierw obrażały, a potem zaatakowały obywateli Ukrainy zostały w piątek rano zatrzymane przez policję. W sobotę napastniczki złożyły zeznania w prokuraturze.
Monika G. usłyszała zarzuty stosowania przemocy, naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia z powodu przynależności narodowej pokrzywdzonych. Katarzynie S. prokuratura również zarzuciła naruszenie nietykalności, a także zmuszanie do zaprzestania nagrywania zajścia.
Sprawczynie przyznały się do zarzutów. Zostały objęte dozorem policyjnym; mają też zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych i kontaktowania się z nimi.