Pod listem do zarządu klubu apelującym o interwencję w tej sprawie podpisało się m.in. Centrum Badań Migracyjnych UAM i Fundacja Pomocy Wzajemnej Barka.
Szeroką ulicą prowadzącą na stadion przeszło ponad 500 kibiców Lecha i Cracovii, którzy manifestowali swój sprzeciw wobec obecności imigrantów i muzułmanów oraz polityki Donalda Tuska.
Marsz zakończył się godzinę przed meczem. Kibice, którzy dotarli na stadion krytycznie odnosili się do haseł manifestantów.
Trzeba te dwie rzeczy: wydarzenie sportowe i politykę rozdzielić
– mówiła kibicka, która pierwszy raz przyszła na stadion.
Niepotrzebne napięcia. Nie popieram czegoś takiego
– dodawał doświadczony sympatyk Lecha Poznań.
Jako kibic nie powinienem się wypowiadać, bo raczej kibole są anty, ale ja wiem, jak wygląda sytuacja gospodarcza w Polsce i imigranci są nam potrzebni
- tłumaczył młody kibic w szaliku Lecha.
Marsz zabezpieczała policja. W związku z manifestacją policja nie odnotowała żadnych zgłoszeń.