Według policji, auto jechało z nadmierną prędkością - jaką dokładnie? To ustalą biegli. Zaraz po zdarzeniu, 19-latek trafił do szpitala ze względu na zły stan psychiczny. Dopiero w środę lekarze wyrazili zgodę by go przesłuchać. Prokurator postawił mu zarzut spowodowania wypadku śmiertelnego za co grozi do ośmiu lat więzienia. Badania przeprowadzone alkomatem, a także badania krwi wykazały, że mężczyzna nie byl ani pod wpływem alkoholu ani środków psychotropowych. Razem z 19-latkiem samochodem jechał jego młodszy kolega. Z obrażeniami głowy trafił do szpitala, gdzie w ciężkim stanie przebywa do dziś.
Do wypadku doszło wcześnie rano na ulicy Nad Wierzbakiem.