Sprawa Ewy Tylman: będzie kolejny proces. Sąd uchylił wyrok
"To ważna inicjatywa, która łączy realną pomoc z resocjalizacją" – mówi rzeczniczka aresztu Elżbieta Michalska.
Po to, aby poprzez pracę się resocjalizować i integrować z lokalną społecznością. To nie będzie wyprowadzanie psów. Osadzeni będą przede wszystkim sprzątać i naprawiać kojce. Będą także wykonywać inne naprawy czy remonty
– wyjaśnia Michalska.
Osadzeni będą pomagać w pracach porządkowych, ale także w socjalizacji psów, które zyskają kontakt z człowiekiem. Aresztanci uczą się w ten sposób także podstawowych umiejętności społecznych – wrażliwości na akceptacji i empatii.