Z tego powodu mamy stan Polski taki, jaki mamy dlatego, że dajemy sobie ciągle przyzwolenie na niszczenie państwa, na instrumentalne traktowanie nas, obywateli. A to, co było dla mnie szokujące, ludzie, którzy mają ambicje zostania prezydentem Rzeczpospolitej, zachowują się w taki sposób, że utrwalają to swoją obecnością
- ocenił kandydat na prezydenta.
Bartoszewicz powiedział, że jeżeli dałby się poniżyć w sposób, jaki zostało to zrealizowane w Końskich, zaprzeczyłby wszystkiemu, co do tej pory powiedział. Dodał, że w zaproponowanych przez niego "77 cięciach dra Artura Bartoszewicza" uczestnicy znajdą jego wizję państwa. Występuje on przeciwko upartyjnieniu w państwowych instytucjach i ministerstwach.
Trzynasta pozycja mówi wyraźnie. Zapewnienie samostanowienia obywateli RP. Niczego więcej nie chcę. Samostanowienie, a to znaczy, że demokracja bezpośrednia, to my mamy decydować. Nie wiem, w jaki sposób losuje się 460 przedstawicieli Rzeczpospolitej z taką skutecznością, że są w sumie mniej inteligentni niż ja jeden
- stwierdził Bartoszewicz.
Dodał, że demokracja bezpośrednia powinna stać się naczelnym mechanizmem podejmowania decyzji. Bartoszewicz dodał, że się nie wywyższa, lecz siada do roboty. Na spotkaniu w Koninie obecnych było kilkadziesiąt osób. Wydarzenie trwało dwie i pół godziny.