Ćwiczenia były prowadzone w warunkach maksymalnie zbliżonych do rzeczywistych. W autobusie znajdowało się 20 osób. Miejscem pierwszej części ćwiczeń było lotnisko, skąd poszkodowani byli przewożeni do pilskiego szpitala.
"To ćwiczenie, w którym zaangażowane są wszystkie służby, a my ćwiczymy dekontaminację. Szpital do tej pory takich ćwiczeń nie miał. Uczymy, jak takie czynności należałoby wykonać" – mówi dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Pile, Grzegorz Sieńczewski.
Mamy pacjentów przywiezionych bezpośrednio ze zdarzenia, czyli z lotniska. Tam była wstępna dekontaminacja, czyli mówiąc tak obrazowo oczyszczenie z tego oleju, z którym pacjenci mieli styczność na lotnisku, ponieważ tam mieliśmy sytuację, w której autobus zderzył się z cysterną. A tutaj przy szpitalu mamy teraz drugą dekontaminację i bezpośrednio już potem pacjenci jadą na SOR
– wyjaśnia dyrektor pilskiego szpitala.
Każde ćwiczenie są po to, żeby wyciągać wnioski, jak już na przyszłość tę realną akcję usprawniać. Tutaj przypomnę, że scenariusz był jak najbardziej realny, możliwy w komunikacji drogowej. Wnioski będą, z wszystkimi służbami współpracującymi je, opracujemy, zbierzemy i myślę, że w przyszłości taka już realna akcja ratownicza, której oczywiście sobie nie życzymy, będzie jeszcze bardziej skuteczna
- dodaje mł. kpt. Mateusz Kenzter z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pile.
Pierwszym wnioskiem, o którym dyrektor szpitala mówił tuż po zakończeniu ćwiczeń, jest konieczność zakupu dla tej placówki namiotu do dekontaminacji z prawdziwego zdarzenia oraz konieczność udrożnienia dróg dojazdowych do szpitala.
Organizatorem ćwiczeń był Szpital Specjalistyczny w Pile, wspierany przez Komendy Powiatowe PSP i Policji, 12. Wielkopolską Brygadę Obrony Terytorialnej, Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego, Straż Miejską w Pile i Miejski Zakład Komunikacji.