NA ANTENIE: OD NOWA/KWIAT JABLONI
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Awantura w urzędzie. Chcą figury Jezusa

Publikacja: 17.06.2015 g.13:06  Aktualizacja: 26.10.2015 g.12:30
Poznań
Strażnicy miejscy nie chcieli wpuścić przedstawicieli protestujących przed Urzędem Miasta Poznania do gabinetu prezydenta.
pikieta-urzad-99-fraytag - Jacek Butlewski
/ Fot. Jacek Butlewski

Spis treści:

    Zwolennicy postawienia Pomnika Wdzięczności na placu Mickiewicza chcieli złożyć pismo na ręce prezydenta. Początkowo wejście zablokowało trzech strażników, później w związku z pojawieniem się pod gabinetem wszystkich pikietujących - wpuszczono reprezentację,która złożyła pismo. Doszło jednak do awantury. Protestujący pokłócili się z dyrektorem gabinetu prezydenta Andrzejem Białasem, który wcześniej polecił nie wpuszczać pikietujących. - Żeby zachować porządek i powagę urzędu mieliśmy propozycję, żeby pikietujący wchodzili pojedynczo - mówił.

    Andrzeja Białasa broni prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Uważa, że strażnicy nie popełnili błędu w ocenie sytuacji. - To kwestia porządkowa. Jest biuro podawcze, gdzie się składa pisma. Będziemy dążyć do tego, żeby pisma, których jest dużo, tam właśnie trafiały. Propozycja, by jedna osoba wchodziła do sekretariatu, była jak najbardziej właściwy - dodał.

    Uczestnicy pikiety trzymali transparenty - m.in z hasłem "Jaśkowiak podtrzymuje decyzję niemieckiego okupanta".

    Pikietujący pojawili się przed urzędem by po raz kolejny walczyć o postawienie na Placu Adama Mickiewicza figury Jezusa Chrystusa, repliki części przedwojennego Pomnika Wdzięczności. Pomnik do czasów drugiej wojny światowej stał w tym miejscu, Pikietujący opuścili plac przed urzędem, ale zapowiedzieli kolejne protesty.

    https://radiopoznan.fm/n/