Co piąte dziecko nie ćwiczy na wf
"Trwa naprawa gazociągu. Niestety, na razie nie wiemy, jak długo ona potrwa", mówi rzecznik prasowy PGNiG SPV 4 Oddział w Poznaniu Beata Dreger.
Na razie nie wiadomo dlaczego doszło do rozszczelnienia gazociągu. W Dormowie pracuje specjalna komisja, która ma to ustalić.
PGNiG prosi, żeby do odwołania nie korzystać z gazu w ogóle lub korzystać w sposób maksymalnie ograniczony, np tylko z jednego, najmniejszego palnika.
Ta informacja dotyczy mieszkańców następujących miejscowości: Miłostowo, Kwilcz, Grobia, Kłosowice, Sieraków, Gałowo, Kępa, Mutowo, Gaj Mały, Szczuczyn, Śmiłowo, Szamotuły, Wronki, Nowa wieś, Międzychód, Gorzyń.
We wtorek przed północą strażacy i policjanci ewakuowali z domów ponad setkę mieszkańców Dormowa. Ludzie wrócili do domów po godzinie 4.00. Noc spędzili w świetlicy wiejskiej w sąsiednim Łowyniu.
Tragedia wisiała na włosku. Gdyby w nocy w podmiędzychodzkim Dormowie, gdzie rozszczelnił się gazociąg, doszło do wybuchu gazu, z powierzchni ziemi zniknęłyby nie tylko domy w Dormowie. Nie udało by się też pewnie uniknąć ofiar.
Siła wybuchu byłaby odczuwalna w promieniu kilku kilometrów. "To niestety bardzo realny scenariusz", mówi Sławomir Madaj, rzecznik prasowy straży pożarnej w Międzychodzie.