W samolocie, który lądował awaryjnie, były trzy osoby. Nikomu nic się nie stało.
Przez prawie trzy godziny usuwano awionetkę z pasa starowego. W tym czasie ruch na lotnisku został całkowicie wstrzymany.
Samoloty, które były już w drodze do Poznania, lądowały we Wrocławiu. W Poznaniu najbardziej denerwowali się pasażerowie, którzy planowali podróż z przesiadkami.
Sprawą niesprawnej awionetki zajmie się teraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.