- Badanie trzeba przeprowadzić w jak najkrótszym czasie, by nie doszło do zafałszowania wyników. Jest to trudne, bo te osoby się przemieszczają, a chodzi o to, by nie wystąpił błąd dublowania się danych - mówi Tomasz Stube rzecznik wojewody wielkopolskiego. Stąd mobilizacja policji, straży miejskiej a także służb pomocy społecznej.
Pracownicy miejskich i gminnych ośrodków pomocy społecznej postarają się bezpośrednio dotrzeć do bezdomnych. Będą monitorowane np. szpitale czy areszty. Oprócz samego liczenia uczestnicy akcji w razie potrzeby będą na bieżąco pomagać bezdomnym - zaopatrując ich np. w żywność czy odzież.
Takie badanie będzie prowadzone już po raz drugi - pierwszy raz bezdomnych policzono w 2013 roku.