Po pierwszym naborze w stolicy regionu na lodzie zostało prawie półtora tysiąca maluchów. Zdaniem zastępcy prezydenta Poznania Mariusza Wiśniewskiego to przez cofnięcie obowiązku szkolnego dla sześciolatków. - Rząd Prawa i Sprawiedliwości cofnął wiek szkolny na poziom siedmiolatków i nie uwzględnił, że zgodnie z wcześniejszymi wytycznymi przedszkola mają obowiązek przyjmować trzylatki - powiedział.
Goszcząca dziś w Poznaniu Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska twierdzi, że "to taka narracja samorządowców szczególnie tych, którzy politycznie nie zgadzają się polskim rządem". - Przypominam, że to pierwsza rekrutacja w Poznaniu. Tak to jest, że ona ma kilka faz, a kończy się ogłoszeniem konkursów dla niepublicznych placówek. One są gotowe - powiedziała.
Poznańscy urzędnicy brakującą liczbę miejsc dla najmłodszych mieszkańców zamierzają poszukać właśnie w prywatnych przedszkolach. Zapowiadają również budowę nowych placówek i otwieranie kolejnych oddziałów w tych istniejących.