Miasto proponuje kupcom dużo większy teren z lepszym dojazdem. Ale przyzwyczajenie robi swoje. Władze miasta zapowiadają, że prędzej czy później targowisko będzie musiało zniknąć z Nowego Rynku. Kupcy muszą opowiedzieć się za jedną z dwóch lokalizacji. Miasto chce dać handlującym czas do namysłu. Przeprowadzka planowana jest na przełom 2013/14 roku.