W najstarszych w Wielkopolsce stawach rybackich w Przygodzicach zakończyły się odłowy. Ryby trafiły do specjalnych magazynów.
Przygodzice to zagłębie karpia w Wielkopolsce. Na powierzchni 750 ha jest 55 stawów. Najstarsze pochodzą z XIII wieku. Niestety tegoroczne odłowy karpia nie należą do udanych. Tak jak w całe Polsce, tak i tu w Przygodzicach ryb jest mniej. Wszystkiemu winna była chłodna wiosna. Dokarmianie karpia rozpoczęło się praktycznie w lipcu i ryba nie urosła. Większość ryb nie osiągnęła nawet minimalnej wagi handlowej. Ale jak mówi właściciel jednego z gospodarstw rybnych w Przygodzicach Marek Trzcieliński nawet w tej branży nie ma próżni. Na polskie stoły trafi też karp z zagranicy. Cena tej wigilijnej ryby wzrośnie o około 2 złote w stosunku do ceny z poprzedniego roku. Ale prócz karpia w Przygodzicach odłowiono też suma i lina. Ryby te mają coraz większe wzięcie. Jak przekonuje Marek Trzcieliński, jeśli ktoś nie wyobraża sobie Wigilii bez karpia, to warto kupić go nieco wcześniej.