NA ANTENIE: NIE MA MIEJSCA JAK DOM/MROZU
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Bez ofiar! - czy to możliwe?

Publikacja: 24.06.2011 g.09:22  Aktualizacja: 24.06.2011 g.09:32
Poznań
Pierwszy wakacyjny weekend bez śmiertelnych ofiar na drogach! - taki cel przyświeca akcji "Weekend bez ofiar".
Wypadek na A2 - ranne dzieci - Adam Michalkiewicz
/ Fot. Adam Michalkiewicz

Spis treści:

     Akcja "Weekend bez ofiar" to wielki finał Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wraz z policją i innymi służbami w ciągu trzech dni w całym kraju zorganizują wiele imprez edukacyjnych. Są one skierowane do wszystkich użytkowników dróg, a ich celem prewencja i nauka bezpiecznego zachowania na drodze. W czasie pikników zostaną przeprowadzone m.in. symulacje wypadku drogowego i działania służb ratowniczych.

    Pierwszy taki piknik, inaugurujący Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa,, odbył się w wielkopolskim Trzebawiu już w Dzień Dziecka. Stąd też w ten weekend w naszym regionie nie odbędą się tego typu imprezy.

    Organizatorzy akcji "Weekend bez ofiar" uruchamiają specjalny system informacji drogowej, za pomocą sms-ów będą informować kierowców o aktualnej sytuacji na drogach krajowych. 

    Choć w Polsce spada liczba wypadków drogowych, wzrasta liczba ofiar śmiertelnych tych zdarzeń. W ubiegłym roku tylko na wielkopolskich drogach zginęły 343 osoby.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    obiektywnie biorąc 26.06.2011 godz. 13:32
    każdy, kto ma komputer pokładowy w samochodzie może sobie odczytać, jaką ma średnią prędkość... ja mam ok. 30km/h, ale jadąc do pracy wjeżdżam na chwilę na autostradę (od Dębiny do Komorniki). Tam moja prędkość wynosi ok. 120-140km/h i podnoszę sobie średnią.

    Natomiast w Poznaniu nie istnieje coś takiego, jak zielona fala... a na niektórych skrzyżowaniach światła działają tak, że jadąc przepisowo (40-50km/h) dojeżdżasz na czerwone, a jadąc trochę szybciej (ok. 70km/h) i równie bezpiecznie (brak przejść dla pieszych, droga dwujezdniowa) dojeżdżasz jeszcze na zielone.

    Więc drogi Ryśku, bzdury piszesz, choć bez sprawdzenia tego, jak to jest w rzeczywistości:
    - średnia prędkość po Poznaniu 20-25km/h (nie koniecznie bez łamania przepisów)
    - średnia prędkość na drogach krajowych w Polsce 50-65km/h (nie koniecznie bez łamania przepisów)
    - średnia prędkość na drogach ekspresowych 110km/h (bez łamania przepisów)
    - średnia prędkość na na autostradach 130km/h (bez łamania przepisów)

    Swoją drogą - szybsza jazda nie ma sensu przy dużym natężeniu ruchu, ale podobnie przesadne przestrzeganie ograniczeń prędkości powoduje utrudnienia płynności ruchu. Nie oszukujmy się, w wielu miejscach w Polsce ograniczenia prędkości są ustawione nadmiarowo, przejścia dla pieszych są źle zlokalizowane i brniemy w tym stawiając nowe ograniczenia prędkości, których nikt nie przestrzega. Czasem przesunięcie przejścia dla pieszych o 50m powoduje, że bezpieczeństwo poprawia się kilkakrotnie i można zwiększyć w tym miejscu dozwoloną prędkość. Czasem wystarczą drobne korekty oznaczeń i łatwiej będzie się jeździło i kierowcom i będzie bezpieczniej dla pieszych i rowerzystów.
    Najważniejsze - zdrowy rozsądek i myślenie na drogach!!
    Piszę to, jako kierowca, motocyklista, rowerzysta i pieszy - we wszystkich tych rolach się pojawiam więc mój głos powinien być w miarę obiektywny.
    Rysiek 24.06.2011 godz. 12:16
    Kochani Kierowcy!

    Małe zadanie z fizyki dla Was. Weźmy przykładową odległość dojazdu z pracy do domu 15 km i obowiązującą w terenie zabudowanym prędkość 50 km/h. Przy założeniu, że średnia prędkość w Poznaniu to 40 km/h to mamy wynik 22,5 minuty. Przy średniej prędkości 50 km/h (co wiąże się z niewątpliwym przekraczaniem przepisów) mamy wynik 18 minut. Ile zaoszczędziliśmy? 4,5 minuty!!! Taką mamy oszczędność czasu! A jakie stwarzamy zagrożenie? Ogromne! Jedyne wytłumaczenie to walka o miejsce parkingowe pod blokiem ale to nie tłumaczy brawury i bezmyślności.
    Weźmy teraz wyjazd nad morze, odległość 300 km, dozwolona prędkość 90 km/h ale załóżmy średnią 70 km/h, wynik 4 godziny 17 minut. Teraz weźmy średnią prędkość 100 km/h co jak wiemy wiąże się z dużym przekraczaniem przepisów. Jaki mamy wynik 3 godziny. Ludzie kochani, ile razy jeździcie w takie trasy, raz, dwa razy w roku? Ile razy jeździcie na wakacje, raz w roku? Co Was zbawi ta jedna godzina i 17 minut dłużej w drodze! Czy krócej przez to odpoczniecie? Moi Państwo, trochę więcej wyobraźni. Żyjemy średnio około 600 000 godzin, co Wam da ta maleńka chwila w Waszym życiu??? Ja wiem, że macie fajne bryki i chcecie pokazać jak szybko jeździcie, wierzymy Wam, nie musicie tego za każdym razem udowadniać.

    Pozdrawiam
    Kierowca, który na przekór Wam jeździ przepisowo. Na 11 lat posiadanego prawo jazdy, 1 punkt karny za złe parkowanie, jeden mandat za pękniętą szybę i żadnego mandatu za prędkość. Zdarzyły się małe stłuczki i zarysowania jak to w życiu bywa ale nikomu nie stała się krzywda, nikt nie zginął i nikt nie został ranny.