Pomagają i nic za to nie chcą...
Najtrudniejsza sytuacja była na krajowej drodze nr 5 między Stęszewem a Poznaniem, po porannej ślizgawce korki do teraz się jeszcze nie rozładowały. Kompletnie oblodzone o poranku były drogi wojewódzkie z Mosiny do Poznania, a także trasa 196 Murowana Goślina Poznań. Sporo samochodów kończyło jazdę w rowach. Dojazd do pracy zajmował minimum dwukrotnie więcej czasu niż zwykle.
Ciężarówki blokowały o poranku m.in krajową 32 do Zielonej Góry, 15 pod Krotoszynem czy dojazdy do podpoznańskich Kozichgłów. W Poznaniu kierowcy najwięcej problemów mieli na drogach osiedlowych i lokalnych. Główne ulice Poznania tzw. układ strategiczny i podstawowy były posypane solą i piaskiem jeszcze w nocy przed rozpoczęciem opadów.