NA ANTENIE: Wieczór z Radiem Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Trybuna zamknięta - kara za race

Publikacja: 04.12.2012 g.10:47  Aktualizacja: 04.12.2012 g.14:22
Poznań
Bez udziału części kibiców poznański Lech rozegra pierwszy mecz u siebie podczas wiosennej rundy. Wojewoda wielkopolski zamknął II trybunę stadionu (tzw. kocioł), którą na meczach zajmują najbardziej zagorzali fani. To kara za zachowanie kibiców podczas piątkowego meczu ze Śląskiem.
Lech - Śląsk Wrocław - Przemek Modliński
/ Fot. Przemek Modliński

Spis treści:

    W drugiej połowie spotkania fani Kolejorza - wbrew prawu - odpalili race i świece dymne. Mecz dwukrotnie trzeba było przerywać. Lech przegrał 0:3.

    Wojewoda Piotr Florek spotkał się we wtorek rano z przedstawicielami klubu i wszystkich służb zabezpieczających mecz. Na konferencji prasowej powiedział m.in., że gdyby najbliższy mecz w odbywał się w najbliższych tygodniach w Poznaniu zamknąłby cały stadion. Do marca jest jednak sporo czasu by znaleźć sprawców piątkowych wydarzeń i dlatego decyzja o zamknięciu jednej trybuny, na jeden mecz.

    Wojewoda zaapelował też do władz klubu, by wydały zakaz wnoszenia na stadion tak zwanych sektorówek, czyli olbrzymich flag, które przykrywają całą trybunę.

    Henryk Szlachetka - odpowiedzialny w Lechu za bezpieczeństwo - jest przekonany, że ponad 170 rac, które kibice odpalili podczas piątkowego spotkania, nie wnieśli na stadion w dniu meczu. - Wiara Lecha wynajmuje od władz miasta pomieszczenie na stadionie. Oni za to płacą, a my nie możemy tam wejść i je skontrolować - mówi. Szlachetka tłumaczył, że przed meczem odbyło się spotkanie z Wiarą Lecha i klub - akceptując oprawę spotkania - nie zgodził się na odpalanie rac.

    W tym tygodniu mają się zebrać władze Lecha, które zajmą się piątkowymi wydarzeniami. Do tej pory sąd ukarał jednego z kibiców, który odpalał race. Mężczyzna dostał rok więzienia w zawieszeniu, grzywnę i trzyletni zakaz stadionowy. Policja cały czas identyfikuje kibiców, którzy odpalali race.

    Wiosenną rundę Lech rozpocznie się 24 lutego od wyjazdowego meczu w Chorzowie. U siebie zagra w pierwszy weekend marca z warszawską Polonią.  

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 16
    hetman 18.12.2012 godz. 15:03
    Weż dziecko do lasu lub parku. Pokazywanie mu bandy rozwrzeszczanych prymitywów robi mu wodę z mózgu.
    Marta 18.12.2012 godz. 11:42
    Do Zenona-Rybaki...Kociol jak zlikwiduja to mecz bedzie do Bani....Ja bylam na meczy z dzieckiem i wogole tam nic w nasza starone nie lecialo to sa SLOWA WYJETE Z KONTEKSTU!!
    Piłkarz 07.12.2012 godz. 19:56
    Piłka nożna dla piłkarzy!
    ps. a co to za uzasadnienie do ataków na ludzi? "były skargi na brak profesjonalizmu"...
    rozumiem KIBOL, że jesteś profesjonalistą w każdym calu - Ty i Twoi koledzy od zabaw w wojnę dla chłopców.
    KIBOL KKS 05.12.2012 godz. 23:09
    (do ja) Stewardzi nie wiem czemy przyczepili się do oprawy i nie godzili się na żaden kompromis a zresztą wcześniej były skargi o brak profesjonalizmu i nadmierną skrupulatność a nawet o brak kultury i szacynku w wypowiedziach. A tak w ogóle to powiem, że kiedyś nie było stewardów ani jakiś chorych florków i było dobrze a teraz prawo jest za surowe i wręcz zabrania kibicowania i to musi się zmienić bo to wprowadza w obłęd ludzi mało znających się na piłce i zamiast promować stadiony i klub to w mediach na okrągło robi się antyreklamy. A sam Florek gówno wie o Lechu i o kibicowaniu. PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW!
    ja 05.12.2012 godz. 14:54
    a ja mam takie pytanie:
    pamiętacie, jak pół roku temu kilku rosyjskich chuliganów pobiło stewarda we Wrocławiu?
    ile było (słusznego) oburzenia, że człowieka biją!

    a tymczasem gdy ostatnio polscy pseudokibice pobili kilku (polskich) stewardów, to cieszyli się jak dzieci z tego, co zrobili.
    a przecież są dokładnie tacy sami, jak tych kilku idiotów, którzy też pobili człowieka we Wrocławiu.
    KIBOL 05.12.2012 godz. 11:30
    To i tak dobrze,że miłościwy Florek zamknął tylko jedną trybunę.A mógł zamknąć autostrady i drogi,bo tam jeżdżą pijani kerowcy,lub miejskie kible bo sikają na deski klozetowe i.t d.Takie jest po prostu POlszewickie stosowanie prawa.Jak jest zamówienie to się je stosuje i tyle w tym temacie.
    Maciej 04.12.2012 godz. 22:22
    A tak było np. 5 lat temu:
    http://youtu.be/QkNIVZKiwI0

    Nikt złego słowa nie mówił na oprawy, nikt złego słowa nie mówił na pirotechnikę.
    Wręcz przeciwnie - media się zachwycały oprawami!!
    Mateusz 04.12.2012 godz. 16:39
    Cóż... obiektywnie rzecz biorąc, oprawa zapierała dech w piersiach, miło się oglądało z 3 trybuny, widowisko będzie człowiek dużo pamiętał... a to, co na boisku się działo, człowiek zapomni bardzo szybko.
    A z tego, co widziałem, to nie widziałem żadnej petardy, czy racy rzuconej na boisko bądź na 1 lub 3 trybunę.

    I przy okazji - petardy też były odpalane na sektorze gości i co? i nic się nie stało.

    Co więcej - to tak niebezpieczne rzekomo "narzędzie" nie spowodowało strat finansowych w postaci zniszczeń, bo tego po prostu nie było. Po meczu wszyscy rozeszli się do domów - niezadowoleni z wyniku, ale pełni wrażeń pozytywnie-estetycznych.

    A czy było zagrożenie?
    Przecież zawsze jest - zawsze ktoś może czymkolwiek rzucić w kogokolwiek - niezależnie, czy jest to na stadionie, na ulicy, na Starym Rynku (tam jest jeszcze większe, bo pod ręką jest szkło, a przy wejściu na stadion kontrola zabiera szklane butelki).
    wojtek 04.12.2012 godz. 15:54
    tutaj pseudokibice się tłumaczą, że żadnego zagrożenia nie było...
    a na swoim forum pękają z dumy, że narobili (a jednak!) syfu...
    Zenon 04.12.2012 godz. 13:55
    No jasne panie wszystkowidzący. Wtk się z Tvnem umówiły, kupiły taką świecę dymną i na stadionie rzuciły. A nie! Przecież nikt nie rzucał. Tylko w telewizji pokazali. Fałszerstwo na całego, absolutny wymysł i zmyślenie. Ani świec dymnych nie było ani petard hukowych i żarnych rac tesz!
    Wędkarz 04.12.2012 godz. 13:11
    Czyli wszytsko jasne w tv pokazali ;) Bomby dymne buhhaha a co to niby takiego ? ;) Zdjęcie post factum można zrobić wszystkiemu, nie takie "ustawki" w mediach robiono. Szkoda że na stadionie nikt w sektorze dziecięcym tej "bomby" nie widział.
    Zenon - Rybaki 04.12.2012 godz. 13:07
    Widocznie ślepy byłem: http://www.epoznan.pl/news-news-36900
    Wędkarz 04.12.2012 godz. 12:08
    Te Zenek a Ty widziałeś te race czy tylko w telewizji widziałeś ? Żenujący i nieprawdziwy argument - żadne race do sektora dziecięcego nie leciały potwierdzają to zgodnie świadkowie i bywalcy tego sektora.
    Dzieciaki miały swietną zabawę nie muszac oglądac tej żenady na boisku oglądały sobie pokaz na trybunie 2. Poza tym hipokryzja godna naszego kochanego rządu. Wszyscy zatroskani o dzieci a za 2 tygodnie cała artyleria pirotechniki w rękach nieletnich nikogo nie będzie martwić i przerażać.
    Zenon rybak 04.12.2012 godz. 11:56
    A pan wojewoda ma dzieci? Czy zamknięcie trybuny hoolsów za rzucenie w sektor dziecięcy świecy dymnej to właściwa kara? To powinno być co najmniej pięć meczów bez kotła.
    Tuskoflorek 04.12.2012 godz. 11:43
    Oczywiście że łagodna mogli przecież zastrzelić. Do tego w regulaminie stadionu wymuszają zapis o zakazie flag i sektorówek czyli już jakiekolwiek oprawy stają się zakazane. Pierwszay zatrzymany za odpalenie racy na meczu dostał rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata i 2 tys zł grzywny. Kara więzienia za odpalenie racy, czyli czegoś co za chwilę /na Sylwestra/ będzie pelno na każdym podwórku. I niech mi ktoś powie że to jest wolny kraj ...
    Jaro 04.12.2012 godz. 11:39
    Kara - nie da się ukryć - baaaardzo łagodna!