Jak mówi dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Poniecu Maciej Malczyk, w wydarzeniu weźmie udział ponad 30 grup rekonstrukcyjnych...
To impreza nie tylko historyczna, ale również edukacyjna, z wieloma atrakcjami dla całych rodzin. Chcemy nie tylko pokazywać broń i sprzęt, ale przede wszystkim opowiadać historię
- dodaje Maciej Malczyk.
To już siódma edycja Operacji Poniec. Tradycyjnie rozpoczęła się piątkową wieczorną defiladą przez rynek, po której uczestnicy przenieśli się do historycznego miasteczka w parku. Po raz kolejny w wydarzeniu bierze udział Grupa Rekonstrukcji Historycznej Jesień. Jej szef Julian Rekosz podkreśla, że do Ponieca wracają przede wszystkim ze względu na wyjątkową atmosferę imprezy.
Fajne miasto, bardzo fajni ludzie przyjeżdżają, też widać dużo wysiłku włożonego w tę imprezę, po prostu jest ciekawie. Wcielamy się w Powstańców Warszawskich, staramy się przybliżać historię Powstania Warszawskiego w nieco innym miejscu niż stolica, z której głównie przyjeżdżamy. Dzisiaj akurat odtwarzamy staromiejskie oddziały Grupy Północ po wyjściu z kanałów na ulicy Wareckiej. Patrząc po doświadczeniu z poprzednich lat, jestem przekonany, że zabawa będzie przednia.
– powiedział Radiu Poznań Julian Rekosz.
Piątkowa defilada na rynku zgromadziła wielu mieszkańców regionu.
- Przyjeżdżamy tu co roku. Lubimy oglądać sprzęty, maszyny i tych ludzi z ogromną pasją
- Jestem bardzo ciekawa rekonstrukcji bitwy. Zobaczymy, jak będzie to wyglądało
- mówią Wielkopolanie, którzy pojawili się w Poniecu.
Największe emocje wzbudza sobotnia inscenizacja „Berlin '45” z udziałem repliki czołgu Pantera i efektami pirotechnicznymi. W programie znalazły się również pokazy ułanów i amazonek - to tegoroczna nowość. Finałem wydarzenia będzie niedzielne kino plenerowe z filmem wojennym.