Koncert w najbardziej rozśpiewanym pociągu w Polsce był jedną z atrakcji odbywającej się od 23 lat imprezy.
- Przewozy Regionalne nie mają już odpowiedniego taboru. Poczta już nie wozi przesyłek pociągami w związku z tym nie ma wagonów pocztowych ani wagonów barowych, w których można zorganizować koncert. W związku z czym w pociągu nie zagramy. Liczę, że o oprawę muzyczną zadbają pasażerowie - mówi twórca Blues Expressu Henryk Szopiński.
Jak zwykle muzyki na żywo nie zabraknie na dworcach, na których zatrzyma się Blues Express. Najdłuższy postój od lat odbywa się w Pile, bo tam uzupełniana jest woda w ciągnącym pociąg parowozie. W tym roku dłuższy postój z przyczyn technicznych zaplanowano także w Chodzieży.
Blues Express w tym roku odjedzie 11 lipca z Dworca Letniego w Poznaniu. Tam pasażerów będzie żegnać pilska grupa Nadmiar. Nad Jeziorem Proboszczowskim w Zakrzewie wystąpi siedmioro wykonawców, m.in. z Czech i Argentyny.