Jak podkreśla zastępca szefa działu politycznego w Przedstawicielstwie Komisji Europejskiej w Polsce Filip Skawiński, konkurs skierowany jest przede wszystkim do młodych ludzi po studiach.
To jest fajna praca dla ludzi, którzy wierzą w Unię Europejską i lubią takie poczucie misji, że ich praca nie jest pracą na rzecz prywatnej firmy, która więcej sprzeda i w związku z tym więcej funkcjonariusze zarobią. Tylko to jest praca na rzecz obywateli i tego, żeby Unię Europejską rozwijać, ulepszać, poprawiać, bo nigdy nie jest idealnie
- dodaje Skawiński.
Stanowiska są dopasowywane do umiejętności i zainteresowań kandydatów. Może to być jednostka odpowiedzialna na przykład za transport lotniczy lub pomoc krajom afrykańskim.
Filip Skawiński zaznacza, że praca jest dobrze płatna, ale wymaga przeprowadzki, przeważnie do Brukseli, chociaż może to być także Luksemburg czy przedstawicielstwo w Warszawie. Po aplikacji trzeba przejść egzamin.
W unijnych urzędach brakuje Polaków; biorąc pod uwagę liczbę ludności, powinno być ich 20 procent więcej. Dlatego przedstawicielstwo w Warszawie będzie prowadzić warsztaty dla kandydatów. Żeby wziąć udział w naborze, trzeba założyć konto na unijnej witrynie Single Candidate Portal.