Zakrwawioną kobietę znalazła pracownica kolei. Gdyby nie jej ratunek, poszkodowana prawdopodobnie zmarłaby. Sprawcę złapano następnego dnia. Prokuratura postawiła mu zarzut doprowadzenia przemocą do obcowania płciowego za co grozi od 2 do 12 lat więzienia.
Okazało się, że kobieta w wyniku gwałtu prawdopodobnie nie będzie mogła mieć dzieci. Prokurator czeka teraz na opinie medyka sądowego w tej sprawie. Jeśli to się potwierdzi - zmieni zarzuty i zaostrzy karę, która grozi sprawcy.
Policja wyjaśnia przebieg zdarzenia, do czasu zamknięcia postępowania nie informuje o sprawie.
kg/szym