Zarzuty dotyczą między innymi tego, że część projektów zgłaszały osoby odpowiedzialne za: organizację głosowania i unieważnienie części głosów.
Radny Platformy Obywatelskiej Tomasz Lipiński mówił, że kontrola musi być całościowa. Jego zdaniem nieprawidłowości były od samego początku do ogłoszenia wyników. Radny krytykuje też podział na dzielnice. Jego zdaniem w budżecie obywatelskim faworyzowana była Wilda. Przy tej okazji radny PiS Michał Grześ proponuje, aby w budżecie obywatelskim można było głosować "za" lub "przeciwko" projektom. Radny przekonuje, że dopiero wtedy będzie wiadomo co na temat konkretnego pomysłu sądzą poznaniacy.
Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak po tych informacjach, zapowiedział swoją kontrolę. W tym roku poznaniacy w budżecie obywatelskim decydowali o wydaniu 15 milionów złotych.
Adam Michalkiewicz/mk/int