Według starosty Stanisława Bielika to najlepszy dokument z możliwych. Wprawdzie nie zaspokaja on wszystkich potrzeb, zwłaszcza drogowych, jednak ,, tak krawiec kraje jak mu materii staje" - przytaczał znane porzekadło starosta. Nieprzychylni mu radni próbowali znaleźć oszczędności i przeznaczyć je na drogi. Zaproponowali np. ograniczenie kwoty na zakup służbowego samochodu z 90 do 50 tys. złotych. Chcieli także rezygnacji z podwyżek dla pracowników Powiatowego Urzędu Pracy - chodzi o 600 tys. złotych. Jednak te i inne wnioski radnych upadły. W rezultacie 16 zagłosowało za projektem starosty, było przeciw. Była to najdłuższa sesja budżetowa w historii powiatu konińskiego. Obrady trwały 7 godzin.