Gość Rozmowy Dnia Radia Poznań skomentował informacje Interii, według których posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego zagłosują za kandydaturą wiceprezesa Instytutu Pamięci Narodowej Mateusza Szpytmy, nazywanego człowiekiem prezydenta Karola Nawrockiego.
Według senatora Jana Filipa Libickiego, poparcie Szpytmy wbrew pozostałym członkom koalicji rządzącej nie ma sensu.
Na pewno nie da się tego zrobić wbrew Koalicji Obywatelskiej, bo czysta arytmetyka pokazuje, że Koalicja Obywatelska z Lewicą w Senacie może się obyć bez naszych głosów
– mówił Libicki.
Senat musi zatwierdzić wybór prezesa IPN. Jan Filip Libicki stwierdził, że sytuacja, w której IPN od roku nie ma prezesa jest szkodliwa dla instytucji. Zdaniem gościa Radia Poznań, Mateusz Szpytma jest najlepszym kandydatem na to stanowisko, ale decyzja powinna należeć do koalicji.
Senatora przekonuje do jego osoby nie tylko zainteresowanie historią ruchu ludowego, ale także pokrewieństwo z błogosławioną rodziną Ulmów.