Dotyczy to m.in gnieźnieńskiego posła Tadeusza Tomaszewskiego, który musi sobie poszukać nowego zajęcia po 22 latach pracy w parlamencie.
Gnieźnieński poseł nie ukrywa że po 22 latach pracy w Sejmie poszukiwania pracy będą trudnym zadaniem. Według ustawy ma zagwarantowany powrót do poprzedniego pracodawcy jednak spółka Promexim, w której był zatrudniony przed objęciem mandatu, już nie istnieje, więc nie ma dokąd wrócić. Po 12 listopada jest bezrobotnym i pójdzie się zarejestrować do Powiatowego Urzędu Pracy w Gnieźnie. Nie ma prawa do tzw emerytury sejmowej. - To jest zupełny mit. Posłowie nie maja prawa do wcześniejszej emerytury - mówi.
Tomaszewski chciałby pracować tam, gdzie mógłby wykorzystywać swoje doświadczenie: w polityce społecznej, w sektorze pozarządowym, w sporcie. - Jeśli nie będzie takich propozycji, to będę pracował tam gdzie będzie taka możliwość - zapowiada.
Nowego zajęcia musi sobie poszukać także były gnieźnieński senator Piotr Gruszczyński z PO, który nie wyklucza, że wróci do działalności gospodarczej która prowadził przed uzyskaniem mandatu.
Rafał Muniak/pś/int