Bronisław Komorowski liczy, że po wyborach powstanie wielka koalicja przeciwników Prawa i Sprawiedliwości. Były prezydent RP twierdzi, że w obecnej sytuacji byłoby to najlepsze polityczne rozstrzygnięcie po wyborach. Goszczący w Pile Bronisław Komorowski podkreślił, że politycznie najbliżej mu do Platformy Obywatelskiej.
Bronisław Komorowski dodał, że nie zamierza bardziej aktywnie włączać się w kampanię wyborczą, by - jak powiedział - nie tracić dystansu, który były prezydent powinien zachować. Bronisław Komorowski odniósł się też do sprawy zniknięcia z Pałacu Prezydenckiego słynnego obrazu "Gęsiarka" Romana Kochanowskiego. "Śledztwo prokuratury powinno zakończyć wplątywanie mnie w tę sprawę" - mówił. Jak stwierdził, cała sprawa to ulubiona metoda działalności politycznej "niektórych środowisk".
Były prezydent podkreślił, że sprawca kradzieży powinien być ścigany i ukarany. "Słyszałem informację, że zlokalizowano gdzieś obraz, który zniknął z Kancelarii Prezydenta. Myślę, że można to interpretować, że to ktoś ukradł Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego ten obraz i powinien być ścigany i napiętnowany. Mam nadzieję, że to już powstrzyma przed pokusą myślenia i mówienia - ukradł, wyniósł, zginęło, na pewno jest wplątany" - powiedział Bronisław Komorowski. Obraz "Gęsiarka" został odnaleziony w domu aukcyjnym "Rempex" w Warszawie. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
IAR/gł/int