Po sześciu latach śledztwa sprawa trafiła właśnie do sądu. Na ławie oskarżonych zasiądą, oprócz byłego rektora Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu, także dwie byłe prorektor uczelni i 10 byłych i obecnych wykładowców. Sprawa dotyczy wpisywania ocen za nigdy niezdawane egzaminy. - Roman T. usłyszał ponad 200 zarzutów, inny z oskarżonych - ponad 70 - mówi Hanna Grzeszczyk z Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu.
Zarzuty dotyczą poświadczenia nieprawdy. Jak ustalili śledczy, oskarżeni wpisywali oceny za egzaminy i zaliczenia, które się nigdy nie odbyły. Gdy student miał problem z zaliczeniem, zgłaszał się do rektora lub prorektora. Płacił 250 złotych, jak za egzamin komisyjny, po czym otrzymywał pozytywny wpis do indeksu.
Oskarżeni mieli także pobierać zawyżone opłaty za dokumenty wydawane studentom. Chodziło o indeksy, dyplomy czy odpisy dyplomów w języku obcym. Wszystkim oskarżonym grozi od 5 do 10 lat więzienia. Śledztwo w tej sprawie wszczęto w 2009 roku. Były rektor uczelni obecnie jest jej kanclerzem.